nosa dziś nie będzie, poczeka do jutra
zapraszam na tort urodzinowy bloga – częstujcie się, sam zrobiłem i biszkopt, i krem (kawowy), i polewę
smacznego :D
blog rymowany
raz ćma do ćmy przyleciała
– coś mnie dziś ćmi miła, ałła!
zębów nie mam, więc nie ząb
skąd więc ćmienie, powiedz, skąd?
ćma na to ćmie – ćmo! – odrzekła
– możeś się od świecy spiekła?
ćma na ćmę warknęła wściekle
– smaż się ćmo niedobra w piekle!
jak śmiesz ćmie wymawiać świecę?
obrażam się, żegnam, lecę!
bo tak już jest proszę dzieci
świeca piecze, lecz ćma leci
– zasadniczo W nie ma pecha – powiedział X
– kwasisz – skomentował krótko Y
– mi jest to obojętne – rzucił znudzony Z
nie pytaj Gienia o sens istnienia
nie, że Ci Gienio nic nie odpowie
nie, że Ci zaraz zamiesza w głowie
ale dlatego, że Gienia żal
Gienio ucichnie, popatrzy w dal
(jako, że typem jest refleksyjnym
z nierównomiernym akcentów rzutem,
co się tłumaczy, że Pan stwarzając
Gienia, się bawił co nieco dłutem)
Gienio porzuci inne zajęcia
o urodzinach zapomni zięcia
psu wody świeżej nie da do miski
i tylko rzadkie życia przebłyski
na twarz Gieniową będą wypływać…
i próżno będzie do akcji wzywać
Gienio zawiśnie jak system Vista
na godzin dziesięć, a może trzysta
będzie wymagał Gienio resetu
z wódki z przekąską w formie kotletów ;)
gdzieś daleko, za lasami
za rzekami i na górce
domek stał wymurowany
drzwi miał, a w drzwiach kluczyk w dziurce
w domku pokój z wielkim oknem
obok regał, nad regałem…
zaraz, o czym ja Wam tutaj…
kurka wodna! zapomniałem ;)
pan Józio (powiedzmy na przykład,
paru podobnych jest na świecie)
bardzo się – Drodzy – angażuje
w to co się dzieje w internecie
obecny jest (kiedy nie sypia)
aktywny przy tym niebywale
gdy pisze, to calutkim sobą,
nie, że wstukuje coś niedbale
uprzejmie dzieli się swą wiedzą
uprzejmie prosi o pochwały
i wszystkim stale przypomina
jak skromny jest, tyci i mały
jest z Józiem (na przykład – wiadomo,
bo ze wstępu już to wynika)
sprawa, którą ktoś nieżyczliwy
by nazwał” „nie teges logika”
gdyż może od internetów
lub z wielkiej swej wrażliwości
Józio uważa, że stał się
celem dla ludzkiej podłości
nieważne czyny, intencje
prośby oraz wyjaśnienia
Józio (na przykład, wspomniałem)
interpretuje zdarzenia:
ci nie piali z zachwytu
tamci nie odwiedzili
a inni, oprócz kilku,
całkiem nie docenili
i rzeczą karygodną
jest uprawiane huzia
(że gdzie kto nie napisze
to jest na temat Józia!)
niemiłe zaczepki
i niskie ataki
na Józia biednego
dla hecy i draki
choć Józio tak dobry
i nie robi nic
złe łobuzy
chcą go strzyc!
***
drogi Józiu (ten przykładowy)
jak również inni drodzy Józiowie
prócz waszych osób – wielce szlachetnych –
inne internet ma sprawy „w głowie”
nie wszystkie słowa są na wasz temat
choć was to dziwi wciąż niepomiernie
i na tym skończę moją wypowiedź
(dawno nie było aż tak obszernie ;))