o atakowaniu

atakował bez ustanku

zawsze ponoć w dobrej wierze

w domu, w pracy, na zakupach

na urlopie, na spacerze

dla obrony swych przekonań

przekonany, że tak trzeba

serca atak go pokonał

do piekła trafił, czy nieba?

na równoważni

awanturnicy i romantycy

tchórze i ludzie bardzo odważni

leniwi skrajnie i pracowici

ci roztrzepani i ci uważni

chudzi i grubi, wysocy, niscy

wiecznie weseli oraz poważni

biali i czarni, czerwoni, żółci

wciąż balansują na równoważni

o knuciu

nie da się oduczyć Gucia

od nieustannego knucia…

knuje Gucio przez dni całe

przez poranki, przez wieczory

przerwę Gucio w knuciu robi

tylko gdy jest ciężko chory

a i wtedy knuje Gucio

co knuć będzie po chorobie

(podejrzewam wręcz, że Gucio

knuć też będzie kiedyś w grobie)

Gucio knuje dla zasady

dla sportu, dla przyjemności

gdy mu w knuciu coś przeszkadza

Gucio się ogromnie złości

szkoda mi czasami Gucia

bym pogadał o tym z Guciem

ale boję się zarazić

jego obsesyjnym knuciem

panowie T i P

pan T przepięknie opowiadał

idee głosił idealne

sympatię budził dookoła

(co oczywiste, wręcz banalne)

pan P z kolei gburem był

(taką opinię miał powszechną)

niedogolony, czasami wódkę pił

po wódce, bywało, nieraz przeklął

i przyszedł dzień jak innych sto

ktoś był, żył, chciał i czegoś potrzebował

pan P po prostu pomógł mu

a T? a T poteoretyzował ;)

po pewnym czasie

po pewnym czasie, na tarasie

na słońcu zdzierżyć już się nie da się ;)

przychodzą do łba myśli dziwaczne

dwu… co ja mówię! ponad-dwuznaczne

na przykład taka, na temat ptaka:

gdyby jaskółka miała kółka

kot młot, a wydra turbosprężarkę

czy jeż by wiercił się tradycyjnie

czy by był sprawił sobie wiertarkę?