o zapobieganiu

choćbym łeb miał jak cysterna

co ja mówię – trzy cysterny –

skutek moich przewidywań

pełne prawo ma być mierny

nie przewidzę, nie uprzedzę,

wszystkiemu nie zapobiegnę

to jedyne, co do końca

i w procentach stu jest pewne

a gdybym się mimo wszystko

napiął, co się wtedy stanie?

pewnie mandat mi ktoś wlepi

za co? no, za pobieganie ;)

u doktora

– a więc boli pana tutaj?

spytał doktor pana Marka,

który przyszedł do doktora

kiedy się przebrała miarka

– tak doktorze, tu mnie boli…

odparł doktorowi Marek

i nerwowo (wszak dnia środek)

spojrzał Marek na zegarek

– pan się spieszy? – doktor spytał

– bardzo, wie pan, dużo pracy

– to recepta na pastylki

pan zażyje, będzie cacy

***

pracy mnóstwo, stres, papieros,

sprzeczka, ważne obowiązki

garść tabletek, co ból stłumią…

prosta droga na Powązki

miłość do zwierzątek

lubiła Marysia zwierzątka

martwiła się bardzo ich losem

przytulała i karmiła

mleczkiem, marchwią lub bigosem

na myśl samą, że zwierzątko

poranione, połamane,

Marysi serduszko dobre

robiło się zapłakane

nie zdziwi pewnie nikogo

że gdy zobaczyła psisko

kijem zbite i krwawiące

rzuciła Marysia wszystko

zajęła się od serca Burkiem

żeby biedulek nie padł

a ten, gdy siły odzyskał

zagryzł Marysię i zjadł

morał jakiś z tej historii

przydałby w tym miejscu się:

patrz komu i w czym pomagasz

jeśli nie chcesz skończyć źle

o odwracaniu

chcesz? odwracaj się na pięcie

odchodź z fochem oraz w złości

chcesz? odwracaj prędko głowę

zrzecz się odpowiedzialności

chcesz? bądź żmiją jadowitą,

bądź pająkiem, bądź skorpionem

jedno odpuść, nie odwracaj

bez przerwy kota ogonem