o padaniu

pada zmęczony człek po wysiłku

pada po biegu na sił granicy

pada, gdy wojna, na polu chwały

pada, gdy zawał, gdzieś na ulicy

padł więc i leży, losy się ważą

czy jeszcze iskra w środku gdzieś błyska?

w oczekiwaniu, czy to już koniec

czy jeszcze jedne będą igrzyska?

a deszcz gdy pada, gdy siąpi, leje

czy przez deszcz jakieś przechodzą dreszcze?

wsiąknąć na zawsze, lub powstać parą

czy deszcz ma inne też opcje jeszcze?

trzeba tylko mi

trzeba tylko mi ziarenka

całkiem drobnej odrobinki

iskry niezauważalnej

mikroskopijnej sprężynki

słowa, nawet nie całego

przyjaznego rzutu okiem

tchnienia wiatru leciutkiego

żebym walczyć mógł ze smokiem

ciągnąć nawet sto wagonów

nie jeść, nie pić dni trzydzieści

bić rekordy niczym bombki

pisać dziennie dwie powieści

trzeba tylko mi ziarenka

żeby wyhodować kryształ…

tysiąc razy to słyszałem

i mówiłem tysiąc trzysta

się

się rozpędził nadzwyczajnie

zrobił trzy długaśne kroki

jeden podskok (nawet zgrabny)

dwie za ogon złapał sroki

dopił kawę (tę z przedwczoraj)

i jutrzejsze zjadł śniadanie

z gębą wsiadł na kogo trzeba

rozdarł spodnie na kolanie

plany zgrabnie poukładał

chciał zaśpiewać pełnym głosem

lecz nie wyszło – trudno śpiewać

z wbitym mocno w ścianę nosem

o leczeniu

leczę, leczysz, leczy, leczą

my leczymy, wy leczycie

wszyscy wokół na leczeniu

znamy się wręcz znakomicie

gotowi leczyć sąsiadów

politykę, gospodarkę,

piłkę nożną narodową,

nie gardzący i katarkiem

z sobą tylko często kłopot

ta słabo wychodzi rzecz…

może w końcu czas na hasło

nie innych lecz siebie lecz?

dla

 

dla radosnej, dla poważnej,

Matki Polki, feministki.

dla pani nauczycielki,

zasyłam zielone listki

 

dla dojrzałej (mniej i bardziej)

oraz trzpiotki-małolatki

jakiem tylko miał najlepsze

ślę dziś (załączone) kwiatki

przybliżenie

w pierwszym z brzegu przybliżeniu

(co nie znaczy, że nie w trudzie)

przyjąć można, że na ziemi

żyją – mili Państwo – ludzie

są z gatunku sapiens homo

jak mąż jeden mają głowy

skórę, włosy (poniektórzy)

co sekundę pomysł nowy

domy mają lub by chcieli

tworzą całe społeczeństwa…

i wystarczy, w tym momencie,

skończyły się podobieństwa