imienia

chcesz mieć lepsze skojarzenia – idź i pomęcz trochę Gienia

chcesz zarobić szybko, dużo – leć pogadaj sobie z Różą

chcesz zostać hydraulikiem – skontaktuj się wnet z Henrykiem

chcesz mieć pluszowego misia – pomoże Ci w tym Marysia

chcesz popisać trochę tuszem – załatw sprawę z Mateuszem

chcesz zamówić w knajpie stolik – dam Ci numer do Marioli

 

a chcesz rymowanych bzdur – w tym najlepszy jest Artur

coś z pamięcią

przyznam wam się dziś do czegoś

chociaż robię to z niechęcią

że pomimo zdrowej diety

różnie bywa z mą pamięcią

 

w rzeczy samej całkiem nieźle

użyć umiem głównych reguł

ale kłopot się zaczyna gdy

potrzebny drobny szczegół

 

weźmy taki przykład z chemii

i nie chodzi mi o wzory

o zasady estry kwasy

ani o chlorowodory

 

temat pewnie jest banalny

aż mnie na myśl głowa boli

nie umiem sobie przypomnieć

pochodzenia parasoli

 

bo czy nazwa ma wskazywać

(męka moja jest bezdenna)

iż są sole dwie lecz jakie

pewnie morska i kuchenna?

 

z drugiej strony myślę czasem

(choć teorii tej nie czuję)

że być może o to biega

iż sól czasem wyparuje

 

sięgam w mózgu zakamarki

eureka rewelacja

ciało stałe myk i gaz już

to by była sublimacja

 

chwila szczęścia nie trwa długo

już mnie trawią wątpliwości

a jeżeli to nie chemia

tylko coś z kulinarności

 

może para zupę soli

nie sól tylko sola ryba

czy zrozumieliście teraz

jak z pamięcią moją bywa?

jak się przechodzi na wegetarianizm

przyszedł Rafałek złapał za stołek

usiadł na stołku i zjadł rosołek

a potem kaszkę mięsko i sosik

i jeszcze deser oraz kompocik

 

a potem kiedy skończył jedzenie

to go ruszyło strasznie sumienie

bo przecież mięsko na talerzyku

niedawno piało w głos kukuryku

 

ostrym pazurem mięsko drapało

lecz mu przypadkiem się nie udało

wypełnić planów swych wobec kury

kończąc w rosole w sposób ponury

 

stanął Rafałek nagle pobladły

i mu ramiona nawet opadły

a że to chłopię nie było głupie

zawołał głośno – ha wiem co kupię

 

brukselkę marchew kapustę pora

szpinak szczypiorek i kalafiora

zamiast mięsiwa do swojej strawy

wejdą warzywa i nie ma sprawy

 

w taki to sposób w jedną godzinę

został Rafał wegetarianinem

dwie krainy

w krainie czarów tej od Alicji

z kota jedynie uśmiech pozostał

wiedzą to tacy, którzy czytali

i wie ten co się do kina dostał

 

a ja zagadkę mam taką dla was

co ją zadaję z miną nie błogą

co to za kraj jest, co za tradycja

w którym po kocie został sam ogon?

wstęp do katarynek

katarynka jak być może

starsi wiedzą to nausznie

korbkę ma i ową korbką

kręcić można wielkodusznie

 

skąd to słowo staromodne?

czy pasuje tutaj ono?

przeczytajcie wyjaśnienie

sami albo razem z żoną

 

chyba, że z natury rzeczy

całkiem jest to niemożliwe

przeczytajcie więc je z mężem

miłe panie, cne, nobliwe

 

drogie moje czytelniczki

cóż ja mam się dzisiaj z wami

to czytajcie sobie same

tak, możecie być pannami

 

nie, no mam już tego dosyć

powiem krótko, powiem ślicznie

jeśli chcecie to czytajcie

po prostu feministycznie

 

nie wiem co mnie podkusiło

by napisać „wielkodusznie”

nie tłumaczę, czas pokaże

czy też postąpiłem słusznie

do nowego

kończy się nam stary rok

już za chwilę zamknie oczy

do historii przejdzie i

nowy numer tutaj wkroczy

 

co przyniesie – nie wiadomo

marazm, może uniesienia

zgodnie z planem pójdzie, czy

przepadną postanowienia?

 

będzie wiosna, lecz czy sucha

czy udadzą się wakacje

nowy roku powiedz mi

jakie niesiesz nam atrakcje