dzień ryby

byście mi nie uwierzyli

że na serio, nie na niby

gdybym wczoraj był napisał

że we Francji jest Dzień Ryby

nie Jean Paula ani Pierre’a

co ma na nazwisko Ryba 

z de lub bez de na początku

(bo we Francji i tak bywa)

lecz okonia, albo dorsza

leszcza, flądry i szczupaka…

dziś też lepiej nie wygląda

święto rybie??? ale draka! ;)

dzień windy

– winda wynalazkiem który –

klarował mi sąsiad jeden

– niszczy ludzkość nadzwyczajnie

i młodego czyni zgredem

zamiast śmignąć dziesięć schodków

wożą tyłki, miły panie,

potem nim dojdą na parking

słychać kaszel i sapanie

ja bym panie – kontynuował –

windy wszystkie pozamykał

by podniosła się tężyzna

i by było „gra muzyka!”

– na dziesiąte ciut wysoko –

próbowałem oponować

– matce z wózkiem, lub o lasce

starszym ludziom tak drałować

dotąd go nie przekonałem

że przekonam, też nie wierzę

bo rzeczony sąsiad mieszkał

pod dwójeczką, na parterze

dzień wróbla

może sobie pomyślicie

że podsuwam Wam tu bubla

pisząc z dziennym wyprzedzeniem

we wigilię od dnia wróbla

może nawet bym się zgodził

gdybyście tak pomyśleli

ale wróbel mnie już męczy

o wpis od samej niedzieli

napisz – ćwierka mały łobuz –

że nielekki jest los ptaszka

że to wcale nie przelewki

ani żadna z mleczkiem kaszka

że się trzeba orientować

czy nie leci jaka sroka

albo czy się kot nie skrada

nie ma kiedy zmrużyć oka

a więc piszę o dniu wróbla…

złóżcie wróblom dziś życzenia

zdrowia, ptasiej pomyślności…

no i tyle, do widzenia

dzień drzemki w pracy

młodzi rodzice, wstający w nocy

i zwolennicy zabaw klubowych

kinomaniacy telewizyjni

studenci studiów wieczorowych

śpiochy zwyczajne i notoryczne

plus niedospani inni rodacy

dziś wasze święto wymarzone

światowy dzień drzemki w pracy

 

ps.

są ponoć dziesiątki sprawdzonych metod na drzemkę w pracy

ja znam dwie: na długopis i na krople do oczu

znacie inne? to poproszę :)

dzień polskiej statystyki

dzień dziś mamy statystyki

miły najprawdopodobniej

raczej ciepły i słoneczny

(czyt.: powinno być pogodnie)

w gruncie rzeczy jest nam średnio

co nie znaczy, że przeciętnie

(wszak w czterdziestu trzech procentach

kochamy się wręcz namiętnie)

obejmują nas tabele

i kreślą wykresy ślicznie…

oczywiście nie każdego

no, chyba, że statystycznie ;)

dzień teściowej… i nie tylko!

gdy zajrzysz do kalendarza

pod datę, że marzec, że pięć

od razu zrozumiesz dlaczego

dziś spięta synowa i zięć

„jak tu odnaleźć się zgrabnie

w przepiękne święto mamusi?”

(o którym mówią złośliwi:

„chociaż się nie chce, się musi”)

się z radą żadną nie wpycham

nie temat to do radzenia,

a wszystkim teściowym na świecie

serdeczne przesyłam życzenia

***

i tylko sprawa jedna

nie jest dla mnie oczywista

dlaczego marca piątego

swój dzień ma również dentysta ;)