fryzjer

tak myślę, co by tutaj napisać

by nie rozdrażnić czasem fryzjera

bo fryzjer kiedy bardzo nie w sosie

może znienacka ostrzyc do zera

pal jeszcze licho, gdy całą głowę

co, kiedy w nerwach taki biedaczek

rach-ciach maszynką z warkotem groźnym

wystrzyże tylko meridian-szlaczek?

a więc fryzjerze, piszę jak umiem

moc słów serdecznych o trudzie twoim

bolących nogach (bo chyba bolą,

kiedy się w pracy bez przerwy stoi)

o twych zmaganiach z tępą golarką,

szczotką, suszarką oraz grzebieniem

i odżywkami, szamponem, żelem

farbami (więcej już nie wymienię)

cóż jeśli mimo intencji szczerych

z mego powodu kiepsko się czujesz

gól, strzyż, na zero, albo na siedem

bardzo się raczej nie napracujesz

rzecznik patentowy

ach, taki rzecznik patentowy

to zawód iście odlotowy!

cóż, że w papierach czasem się tonie

jak w toni rzeki, na przykład Wisły,

skoro poznawać można co chwilę

kompletnie nowe całkiem pomysły!

rewolucyjne, trochę odkrywcze,

przeciętne oraz takie co były,

małe i duże, a także średnie,

bez potencjału i złota żyły

trudno się znudzić taką robotą

tak dziś przynajmniej mi się wydaje

lecz konkurencji nie będę robił

czy jest ktoś chętny? miejsce oddaję…

palacz

Azja, jak niektórzy wiedzą,

na podstawie Sienkiewicza,

został na pal wbity, ale

twardy był, toteż nie kwiczał

pal zrobiony był ze drewna

i zaostrzony u góry

z powodów… technologicznych

by nie wchodzić tu w szczegóły

PAL, ACZkolwiek naturalny

ekolog we stu procentach

jednak Azji nie posłużył

z tego co z prozy pamiętam

aby splątać już do końca

wątki, które mam dziś w głowie

dodam, że palenie szkodzi

i to tyle, czyli koniec

kosmetyczka

kosmetyczka jest przydatna

szczególnie w długiej podróży

zmieści szampon i szczoteczkę

i chusteczek zapas duży

dezodorant i mydełko

cążki, kremik plus pilniczki

lustereczko (gdy kto lubi)

i waciki i patyczki…

coś miałem jeszcze napisać…

moment… chwila… już pamiętam!

dziś jest wpis homonimiczny;

(niech żyje logika kręta ;) )