karmelarz

karmelarz robi karmelki

to sprawa jest oczywista

lecz ile ich robi dziennie

dwadzieścia, czy tysiąc trzysta?

a jeśli karmelki są twarde

czy zrobi sztuk więcej niżeli

by zrobił karmelków z nadzieniem

o smaku – powiedzmy – moreli?

a jeśli karmelarzowi

tak kiedyś, jak zdarza się, zdarzy

(choć rzadko, lecz jednak czasami)

to ile wysmaży w dzień draży?

a jeśli taki karmelarz

je na śniadanie grahamki

czy wyjdą mu miast karmelków

może przypadkiem sezamki?

rolnik

mówią czasem: chłopu samo

śpi, czy nie śpi wszystko rośnie

i nie robi nic w zasadzie

zimą, tylko śni o wiośnie

żyto rośnie i pszenica

rzepak, marchew i buraki

kalafiory i fasola

proso, bób oraz ziemniaki

świnki rosną i owieczki

krówki stare, krówki młódki

żyją w zgodzie we obórce,

a karmią je krasnoludki

no a praca – bo się zdarzy

latem (jak to mówią: w żniwa)

to na świeżym jest powietrzu

więc nie bardzo kłopotliwa

tym co mówią: „samo rośnie”

i „o co tym chłopom chodzi?!?!”

powiem tylko: łatwo gadać,

gdy się głównie w stołek smrodzi

stolarz

tysiąc razy się okazało

i się znowu okaże

że czy kryzys, czy hossa

dobrze mają stolarze

zawsze szafa potrzebna

stół, drzwi, krzesło, półeczka,

a jeżeli nie meble

do krojenia deseczka