kinooperator

jakby to było, siedzieć wysoko,

na końcu sali, cicho w kabinie,

czy by mi była dana przyjemność

taka po prostu, z siedzenia w kinie?

czy by się chciało mi akcję śledzić

a nawet jeśli, to ile razy

i gdybym puszczał film z napisami

to czy bym czytał wszystkie wyrazy?

a co bym myślał, w kabinie siedząc

i operując celuloidami

czy bym ochotę miał chrupnąć popcorn

czy raczej smak bym miał na salami?

detektyw

a cóż takiego robi detektyw

że jedni książki o nim wciąż piszą

a drudzy, których jest znacznie więcej,

czytając książki z wrażenia dyszą?

i cóż takiego detektyw robi

że wciąż od nowa we holyłudzie

o detektywach filmy ktoś kręci

i na te filmy chadzają ludzie?

czym się detektyw różni od Jana

dajmy na przykład, że Kowalskiego?

i czy detektyw, ot pierwszy z brzegu

robi coś całkiem niż Jan innego?

detektyw nie wie, ale wnioskuje

brak mu wskazówek, ale obstawi

raz mu się uda, a raz spudłuje

może to właśnie tak naród bawi?

może z zazdrości są te wypieki,

które przy książce, albo we kinie,

bo człek też chciałby być bohaterem

który na świecie szerokim słynie?

konduktor

wersja bazowa

pan konduktor sprawdzi bilet

i uśmiechnie się szeroko,

poda godzinę przyjazdu,

a do brzdąca puści oko

zawsze mundur ma czyściutki

czemu? każdy o tym wie:

konduktor jest bardzo dumny

z pracy swej dla PKP

 

wersja x

żeby on choćby wózek prowadził

i na dwu kółkach, to bym zrozumiał,

jeden jedyny, nie wózków kondukt,

rzecz wytłumaczyć bym sobie umiał

ale konduktor ma tylko torbę

i to też w sumie nie każdy jeden

więc o co chodzi? po kim żałoba?

najszczersze słowo daję, że nie wiem

czy żal mu życia w świecie biletów

czy pasażerów żal, tych na gapę,

czy żal odmówić, kiedy odmawia,

gdy mu gapowicz chciałby dać w łapę?

 

wersja y

konduktor? nie znam człowieka

bo wiesz, pochwalę się kocie,

mnie w busie, pociągu nie spotkasz,

tylko na ba(h)nie lub w samolocie

 

wersja z

twoja stara ma w sobie coś z kanara