betoniarz

ją widziałem dzisiaj rano

oją – nic się nie kojarzy

roją sobie ludzie w głowach

broją chłopcy (cóż, „się zdarzy”)

zbroją wielkie się mocarstwa

w bomby, albo w kałamarze

no a beton? oczywiście,

że betoniarze-zbrojarze

zwrotniczy

tak się składa, że pociągi

takim typem są pojazdów,

które aby mogły skręcić

to potrzebują rozjazdów

zaś rozjazdy, które pełnią

ważną rolę kierownicy,

nie działałyby kompletnie

gdyby nie użyć zwrotnicy

zaś zwrotnicę obsługuje

oczywiście pan zwrotniczy

i w ten sposób kolejowy

tworzy zespół kierowniczy

kreślarz

zawód niemalże wymarły

w swojej klasycznej postaci –

nie zostało wielu czynnych

z wielkiej zawodowej braci;

młodych, co by potrafili

coś przy desce ładnie skreślić

można chyba z powodzeniem

w małej klitce łatwo zmieścić

grafion, piórko, redisówka

oraz liniowe przymiary

(a nawet rapidografy)

dzielnie znoszą przytyk „stary”

***

jedynymi fachowcami

którzy (s)kreślą dzisiaj ręcznie

są dziekani na uczelniach

i tak będzie chyba wiecznie ;)

taksator

zapytała pani dzieci:

– kim z zawodu są rodzice?

Jasio zaraz podniósł rękę

– tata działa w ogrodnice!

– w ogrodnictwie chyba Jasiu?

poprawiła pani Janka

– a dokładnie to co robi?

pieli grządki na kolankach?

Jasio szczerze się oburzył

prosto z serca siedmiolatka

i natychmiast odpowiedział

– tata pracuje przy kwiatach

oraz krzewach, z tego co wiem,

bo słyszałem raz wieczorem,

gdy opowiadał wujkowi,

że jest w pracy sekatorem

– sekatorem? – pani oczy

przybrały rozmiary spodków

– czy czegoś nie pomyliłeś

przez przypadek ty huncwotku?

***

oczywiście, że pomylił –

jak się potem okazało:

otóż nazw podobieństwo

ciut Jankowi pomieszało

tata Jasia – dla ciekawych –

to spec od nieruchomości,

który sprawnie je wycenia,

proszę miłej publiczności

zamiatacz

tak się zdarza, że w dziecięcym

(znaczy bardzo młodym) wieku

budzą się predyspozycje,

które w środku są w człowieku

bo na przykład jeśli człowiek

(w fazie wieku dziecięcego)

zamiata z talerza w tempie

bolidu wyścigowego

to czy da się w inny sposób

zinterpretować ten wyczyn

niż wysyp predyspozycji

samoistny i bez przyczyn?