mówi branżowe przysłowie:
„elektryka prąd nie tyka”;
co innego na ten temat
twierdzi jednak statystyka
blog rymowany
mówi branżowe przysłowie:
„elektryka prąd nie tyka”;
co innego na ten temat
twierdzi jednak statystyka
ponoć pewien elektromechanik
gdy udostępnić mu fortepianik,
baterię oraz garść przekaźników,
robi maszynki dla zbereźników
boję się pomyśleć o tym
jakie by mogły być skutki
gdyby na całym pokładzie
(tak! dokładnie na calutkim!)
nie było kogoś takiego
co by radiem operował,
tak by statek z całym światem
wokół się komunikował
choć Wikingowie i Kolumb
i podobno Alcock z Brownem
radzili sobie bez radia
nawet i w dni niepogodne
i na wodzie, i w powietrzu
tłok się zrobił niebywały
i nie wiedząc nic o sobie
statki by się pozderzały
kapelusznik to nie tylko
pana Deppa jest kreacja
lecz poważny bardzo zawód…
tak zakończy się wariacja :)
bardzo mało brakowało
(jak donoszą źródła pewne)
i nie byłoby fizyków;
słyszę chyba głosy gniewne,
spieszę więc z wyjaśnieniami
zanim się rozpęta chryja
(czyli taka okoliczność
kiedy można dostać po twarzy)
do ostatniej bowiem chwili
bardzo ważne komitety
ustalały dla profesji
nazwę, ale że niestety
frakcje były – krótko mówiąc –
takie raczej równoliczne,
wygrać mogły propozycje
inne, lecz podobnie śliczne
przegrał z kretesem alfazyk,
roznieśli w proch betazyka,
odpadł ksizyk i kappazyk;
taka nauki liryka
dali mu patyk do ręki
by synchronizował dźwięki