młynarz

proszę wszystkich o uwagę

i wyjątkowe skupienie

meta-tematem na dzisiaj,

proszę was, będzie mielenie

nie ozorem, co tam ślina

zechce przynieść nieopatrznie,

lecz mielenie ziarna, które

kończy się z reguły smacznie,

które krańce ma w bułeczce,

chałce, rogalu i cieście,

kluskach oraz makaronach

równo na wsi, jak i w mieście

ja upraszam o szacunek!

niech się nigdy wam nie zdarza

zlekceważyć lub obrazić

pracowitego młynarza

leśnik

czym dla Zemsty (tej hrabiego)

jest postać nazwana Cześnik

tym dla lasu – w wielkim skrócie –

jest w zielonym stroju leśnik

nie ma bez Cześnika Zemsty

choć by mogła z powodzeniem

(ale czy niezmiennie śmieszna?

prawdę powiedziawszy – nie wiem)

lasy sobie bez leśnika

też by poradziły raczej

(choć pewnie by wyglądały

nie tak samo, lecz inaczej

sterowniczy linii sztaplowania i pakietowania tarcicy

cóż w dzisiejszych trudnych czasach –

powiedzcie – się bardziej liczy,

niż porządny, tuż przed nosem,

turbo panel sterowniczy?

z przyciskami lub ekranem

(z przeproszeniem dotykowym),

no i oprogramowany nieźle

(w sensie takim systemowym)

otóż – gdyby ktoś nie wiedział,

lub miał jakieś wątpliwości

nic nie liczy się dziś bardziej

(z wyjątkiem może miłości)

bez panelu prawdę mówiąc,

dla przykładu, sterowniczy,

zawodowo , to kompletnie

by w tartaku się nie liczył

i choć wam dziś nie wyjaśnię

co oznacza „sztaplowanie”,

bez panelu bardzo słabo

szło by jego wykonanie

makler

ja myślałem, że ma akcje,

ma wskaźniki, ma zakupy,

giełdy, rynki oraz kursy

że ma duszę liczykrupy

że mu się wciąż przed oczami

mnożą całe stada zer

a tu taka niespodzianka

zawodowo on ma kler

witrażownik

siedzi taki i rysuje

co by chciał zobaczyć w oknie

w cieple siedzi i spokoju

ani marznie, ani moknie

siedzi taki, tnie diamentem

szkiełka różnokolorowe

czasem się w palucha zatnie

czasem się podrapie w głowę

siedzi taki, ołowiane

taśmy międli i wygina,

a czas płynie swoim tempem

tik-tak kolejna godzina

siedzi taki tu wytrawi,

tam zlutuje, lub postarzy,

bo nie lubi bardzo on na

stojąco tworzyć witraży

planista produkcyjny

czasami myślę, najczęściej w lutym

(brak słońca, zimno – rzecz oczywista)

że przydałby mi się do pomocy

obrotny produkcyjny planista

by zaplanował jakie zapasy

zrobić spółgłosek, ogonków, kropek,

myślników, wstępnie złożonych rymów,

nagłówków, a może nawet stopek

by poustawiał łańcuchy dostaw

usprawnił niezbędne procedury

(w tym usuwania powstałych bubli –

choćby niepoprawnej gramatury)

by przygotował wszystko jak trzeba

i poumawiał się z dostawcami…

ach wiosno przychodź proszę i rozpraw

się z fabrycznymi mymi wizjami