jaki byłby twardziel z ciebie
jak wyjątkowy zawodnik
może zdarzyć się sytuacja
że ci przyda się ratownik
blog rymowany
jaki byłby twardziel z ciebie
jak wyjątkowy zawodnik
może zdarzyć się sytuacja
że ci przyda się ratownik
chyba nikogo nie zaskoczę
i nie odkryję Ameryki
mówiąc, że jest nielekką fucha
odczytującego liczniki
trzeba nachodzić się niemożebnie
dzwonków nawciskać, do drzwi nastukać
i choćby strasznie ludzie psioczyli
samemu na nich nie wolno fukać
czasem wspinaczkę trza uskutecznić
żeby się dostać aż do pawlacza
***
jak mówi pewien dobry znajomy:
„czóż sztary żrobicz… pracza jak pracza”
gdzie nie spojrzeć masz billboardy
wyklejanki, piktogramy
wstęgi, napisy, tablice
i podświetlane reklamy
wszędzie zgodne z logotypem
i w Warszawie, i Szczecinie
i w Poznaniu, i w Radomiu
i w Krakowie, i w Lublinie
piękne, równe, rozświetlone
straszą uśmiechem modeli
studiowanym szczękościskiem
o nienaturalnej bieli
nie ma miejsca dla szyldziarzy
chyba, że gdzieś w muzeumie (sic!)
a poza nim? szyldy giną
w standaryzowanym tłumie
wiele lat temu owej profesji
proszę uwierzcie mi drogie dzieci
nie mógł się podjąć ot pierwszy z brzegu
lub każdy jeden, biorąc jak leci
wiele lat temu telefonista
to był fachowiec, chociaż nie szycha
i mógł być pewien, że dnia każdego
na stole będzie czekała micha
wiele lat temu… uwierzcie dzieci…
albo też zróbcie jak uważacie
telefonista wam niepotrzebny
bez niego radę też sobie dacie
pewien audytor od znaczka ISO
rzekł raz do panny: kochana Liso
chyba się w Tobie zadurzę
bo tak piszą w procedurze
dobrze, że był objęty polisą
w tej profesji przede wszystkim
o to chodzi by muzyka
(albo słowa, to zależy)
nie udawała, że znika
nie dudniła, lub jak czkawka
żeby się nie odbijała
krótko mówiąc, by porządnie
czysto i wyraźnie brzmiała