stereotyper

dziś poczułem się jak małpa

co przepisać tylko może

słowa znalezione w sieci

bo zaszedłem na bezdroże

czytam pierwszy raz i drugi

czwarty, piąty, potem ósmy

nic nie kumam, nie rozumiem

łeb jak pusty był – wciąż pusty

łapię tylko, że spec który

wymieniony jest w tytule

robi chyba gdzieś w drukarni

coś wytłacza – dalej mulę

nie wyjaśnię, bo sam nie wiem

ale jeśli ktoś spróbuje

zostać stereotyperem

proszę niech dokomentuje

nawet za lat i dwadzieścia

co profesji jest istotą

czy ciekawie jest, czy ciężko

i czy pracuje z ochotą

dziennikarz

władz jest najmniej kilka typów

w demokracji numer cztery

jest z reguły przypisany

do tak zwanej mediów sfery

władza włada jak wiadomo

ma ku temu swe narzędzia

urzędników lub rycerzy

(to zależy od podejścia)

czwarta władza tak się składa

najmniej uniformów nosi

przekazuje to co widzi

tak przynajmniej stale głosi

a ponieważ informacji

porcji wokół są tryliony

trzeba wybrać, no a wybór

to jest proces ciut złożony

można wybrać same dobre

wieści choćby z końca świata

albo paplać jakby w maglu

byle tylko język latał

można walić prosto z mostu

nie kryć faktów niewygodnych

lub z powodów najróżniejszych

szukać tylko z linią zgodnych

wyborów, o których wyżej

dokonują dziennikarze

co wybiorą, to się mediach

bardzo niedługo ukaże

władz jest najmniej kilka typów

a najbardziej włada nami

(tak czasami sobie myślę)

sypiąca informacjami

kowal

uczeń uczniowi nierówny

jednakowych nie znajdziecie

bo po prostu takich nie ma

nigdzie, na calutkim świecie

choć – niektórzy są podobni

jeśli idzie o nawyki,

mają parcie na sukcesy

znaczy, że w szkole wyniki

są sumienni ponad miarę

się odpowiedzialni czują

za swą przyszłość, za karierę

i gdy trzeba to zakują

kowal kuje też od rana

w trudzie oraz pocie czoła

w kuźni, młotem dosyć ciężkim

a że kuźnia to nie szkoła

do wyboru ma przedmioty

krótko mówiąc dość nieliczne

WF, a oprócz WueFu?

tylko zajęcia praktyczne

monter ;)

znów Mikołaj się nanosił

ponad miarę klocków lego

podrapałem się więc w głowę

bo właściwie to dlaczego?

 czemu klocki nieustannie

wśród zabawek wiodą prym

(nie tylko wspomniane lego

ich użyłem, by był rym)

czyżbym był na tropie spisku

lecz czyjego? czy monterów,

którzy dbają od kołyski

o narybek, czy zecerów?

(tak, wiem zecer nie pasuje

znów się wytłumaczę tym,

że wyłącznie chciałem zadbać

żeby w zwrotce zagrał rym)

a jeżeli nie monterzy

są klocków promotorami

to kto inny? ich szefowie?

ci co są producentami

różnych części, elementów

co oddzielnie nieprzydatne

ale w sumie, połączone…

(no wiedziałem, że się zatnę)

to już całkiem co innego

w nowym bycie dzielnie służą

człowiekowi (co ciekawe

te zabawy mnie nie nużą)

goniąc sens, umykający

przedstawiam główne przesłanie:

trudno znaleźć miejsce, w którym

nie dzieje się montowanie

i rymować można nawet

ot kawałek po kawałku

(był już zecer, więc na koniec

krople dwie farby na wałku)

oceanolog

czy wymarzyć sobie można

zajęcie, co oferuje

większe pole do popisu?

oj, nie bardzo, coś tak czuję

wziąłem globus i na oko

(chociaż ufam swej pamięci)

oceniłem, że niebieski

kolor nadal triumfy święci

jest co badać, jest co zgłębiać

jest co mierzyć i wnioskować

nawet rowy są głębokie,

w których można by się schować

(na wypadek gdyby praca

się znudziła w międzyczasie –

lecz to raczej niemożliwe,

znudzić w niej chyba nie da się)

informatyk

oto zawód pierwsza klasa

a w nim mnóstwo specjalności

jest w czym wyżyć się, podziałać

wręcz ocean możliwości

lubisz bracie komputery

i tak zwane peryferia

baw się sprzętem co dzień w pracy

a jak chcesz także na feriach

lubisz siostro programować

jesteś cyfrową lingwistką

gdzie rozejrzysz się dokoła

aplikacje są na wszystko

twoją pasją bezpieczeństwo?

analiza? może sieci?

architektura? projekty?

wybrzydzaj lub bierz jak leci