profesja rodzinna
dziada, ojca, brata
jeśli w genach tkwi przepis
na struganie wariata
blog rymowany
profesja rodzinna
dziada, ojca, brata
jeśli w genach tkwi przepis
na struganie wariata
jedną stałą mam wątpliwość
od śniadania do kolacji
skąd na dworcu informator
bierze tyle informacji
żeby móc swe obowiązki
wykonywać jak należy,
dając przykład – głównie dzieciom,
ale także i młodzieży?
(informator kolejowy
by nie było wątpliwości
a nie kapuś-donosiciel
proszę miłej publiczności)
czy wystarczy rozkład jazdy
czy niestety to za mało
żeby móc poinformować
czym gdzieś by się dojechało?
i o której? i którędy?
(czyli jak to mówią: przez)
no a może rozkład zbędny
może da się również bez?
jedną stałą mam wątpliwość
od śniadania do kolacji
chyba podrepczę na dworzec
by zasięgnąć informacji
mówi: widziałam gdzieś już tę twarz
człowiek się zmęczony czuje
gdy poinwentaryzuje
bolą ręce, bolą plecy
boli serce, bolą oczy
tyle było przekładania
spisywania tyle było
bolą ręce, plecy bolą
boli serce, bolą oczy
a tu jeszcze raport czeka
trzeba skończyć go do nocy
jak słowotwór chce nas uczyć
filo – kochać, sophia – mądrość
ale czemu mam się poddać
czemu stępić mam przekorność?
może filo, to filować? znaczy
patrzeć, lookać, gapić
podpatrywać lub podglądać,
i się przy tym dobrze bawić
może sophia, to nie Loren
tylko taka swojska Zośka
(nie, że z gumek i do grania
ale dziewczę, tak jak Gośka)
może tezy te są błędne
ale gdy nie, to niestety
mamy problem z filozofią
(typu, że klops i pasztety)
bo to nie są już przelewki
i to wcale nie są żarty
jeśli w promieniach nauki
albo i w swetrze podartym
ktoś uprawia podglądactwo
Zosiek, albo innych panien…
ale to jest tylko teza
i niech tezą pozostanie ;)
możesz marzyć by się zegar zatrzymał
i oszczędził od zmarszczek twą twarz
lecz marzenie to spełznie na niczym
swoje zrobi i tak czas-rzeźbiarz