listonosz

na firmamencie zawodów

znaleźć można gwiazdozbiory

w których szacowne profesje

tkwią od lat niczym podpory 

ale świat się ciągle zmienia

i to w tempie zwariowanym

co – przeczuwam – zapowiada

i na nieboskłonie zmiany 

jeszcze pewnie latek kilka

gdy spostrzeżesz przy kolacji

że czegoś chyba brakuje

w wiadomości konstelacji 

już dziś widać gołym okiem

któż zaprzeczy? słucham, proszę

że mniej jasnym światłem świecą

znani wszystkim listonosze 

spadła ranga, autorytet

chociaż ciągle ciężkie torby

chociaż wciąż doręczyciele

najczęściej mówią dzień dobry 

to ostatnie są momenty

by piosenkę, wiersz ułożyć

o zawodzie listonosza

mogę nawet się założyć

chemik

nie wymówka i nie wykład

lecz dawany co dzień wzór

uczą zachowań najlepiej

od lat woła zgodny chór 

wzór – lecz jaki, przecież wzorów

jest rodzajów circa kilka

strukturalny, czy grupowy

czy kreskowy? zaraz, chwilka 

najwyraźniej świątecznego

przejedzenia już mnie skutki

zaczynają dziś dosięgać

rozum mi się robi krótki 

mieszam tematy jak chemik

odczynniki i substancje

miareczkuję bez umiaru

i efektu, co frustrację 

powoduje nieprzeciętną;

z czego wniosek sumaryczny

że kandydat na chemika

winien być systematyczny

plastyk

kiedyś, lata całe temu

gdy niedużym byłem smykiem

usłyszałem, że Cezary

zawodowym jest plastykiem 

przepłakałem ze trzy noce

aż nasiąkła mi „koudelka”

dziś pan Czarek, no a jutro?

lala, autko, czy butelka? 

na nic zdały się podchody

które rodzina czyniła

perspektywa przetopienia

nie była szczególnie miła 

kiedy w końcu wyjawiłem

powody swojego żalu

otrzymałem wyjaśnienie

dokumentne, cal po calu 

że niektórzy zdolni ludzie

co potrafią użyć pędzla

kredki, farby, dłuta, gliny

albo z nici zrobić frędzla 

są z zawodu plastykami

i im przetop nie zagraża

na butelki, lalki, autka

lub figurki marynarza

wytwórca

sprawne dłonie, odkąd kamień

praszczur był obtłukł kamieniem

nieustannie i niezmiennie

po dzisiejszy dzień są w cenie 

kto potrafi coś wystrugać

posklejać lub związać drutem

biedy się nie boi wcale

pod losu nie będzie butem 

nie pomyśli nawet o tym

żeby zagrać na loterii

ten co może bez problemu

być wytwórcą galanterii 

sztucznych kwiatów, abażurów

i wyrobów pamiątkarskich

(przypominam tym co mają

uzdolnione bardzo garstki)

grafik komputerowy

wśród zawodów są i takie

co uchodzą za bezpieczne

bo pod dachem uprawiane

i ogólnie raczej grzeczne 

profesje nieurazowe

można nawet by powiedzieć

marzenie troskliwych matek

co namawiają by siedzieć 

a nie biegać w opętaniu;

chciałbym rozwiać jednak mity

byście dzięki świadomości

uniknęli wczesnej stypy 

w charakterze gospodarza

mam na myśli oczywiście

dowyjaśniem, bo być może

mylnie mnie zrozumieliście 

tak, grafik komputerowy

zalicza się bez wątpienia

do zawodów z kategorii

ukrytego zagrożenia 

pierwsze narażone oczy

od w monitor się gapienia

potem łokcie i nadgarstki

od ciągłego naprężenia 

następnie kręgosłup, pupa

od kontaktu ze fotelem

dalej mam wymieniać? chcecie?

przykładów znam jeszcze wiele: 

cały przewód pokarmowy

i wątroba i psychika

sądzę, że teraz wystarczy

że dość jasno to wynika 

iż graficy mają zawód

rzec by można hardkorowy

choć pod dachem, chociaż grzeczny

ale jednak niezbyt zdrowy