przędzarz

pewien znany mi osobnik

co ma niczym brzytwa jęzor

zauważył kiedyś gościa

który się zajmował przędzą 

kołowrotek miał chłopina

siedział cicho gdzieś w skansenie

(może lubił tę robotę?

znaczy że niby przędzenie) 

a kolega, na wycieczce

pewny siebie w każdym calu

podszedł był do kołowrotka

nie w pośpiechu lecz po mału 

i zagadał, pewien siebie

oraz śmiechu (co to będzie):

że tak powiem proszę pana

cienko widzę pan tu przędzie 

a facet od kołowrotka

rzekł do niego – wie kolega

a w przędzeniu, że tak powiem,

o to właśnie głównie biega 

i kto umie uprząść cienko

ten naprawdę nieźle przędzie

i tak było wieki temu

tak kolejne jeszcze będzie

koszykarz-plecionkarz

podsłuchiwać jest nieładnie

lecz czasami się przydarza

że przypadkiem i niechcący

znajdziesz się w raju plotkarza 

ja tak miałem niezbyt dawno

rzecz się działa na bulwarze

pani krzyczała do pana:

mówiłeś żeś koszykarzem 

gdy pytałam o profesję

nie zadrgała ci powieka

nie masz serca ty łobuzie

by oszukać tak człowieka 

spodziewałam się wyjazdów

a po parku z takim łażę

z żadną gwiazdą en-bi-eja

tylko jakimś plecionkarzem 

a pan uśmiech miał pod wąsem

tajemniczy taki, wiecie,

no i milczał, bo co gadać

kiedy pani ciągle plecie?

weterynaryjny kontroler sanitarny

jeśli lubisz jeść kiełbaski

szynki, pręgi lub kaszankę

sznycle, boczki i podgardla

flaczki, dudki, wątrobiankę 

jeśli nie gardzisz kurczakiem

kaczką, gęsią, królikami

pijasz mleko, lub maślankę

i zajadasz się rybami 

jeśli smak masz na dziczyznę

(na ten przykład udziec sarny)

to na straży zdrowia twego

trwa kontroler sanitarny 

i nie jakiś – według przodków

terminów – ordynaryjny

lecz specjalnie wyszkolony,

czyli weterynaryjny 

taki co to próbki zbiera

i poddaje je ocenie

żeby tobie, tobie i mi

nie zaszkodziło jedzenie

glazurnik 5

zapytałem kiedyś Marka

co właściwie robi w pracy,

czy używa często kielni

czy też może raczej pacy? 

a on nawet nie ustalał

w jakim celu tak go badam

i krótko mi odpowiedział

wiesz wykańczam i okładam 

Marek to jest kawał chłopa

ciarki przeszły mi po plecach

czyżby chodził i okładał

na koncertach lub na wiecach? 

i czemu nazywa pracą

tak niegodne aż zajęcie

co sprawiło, że się znalazł

nagle na życia zakręcie? 

wyraziłem swój niepokój

pomoc zaoferowałem

a po chwili do łez z Markiem

śmiałem się gdy zrozumiałem 

że Marek jest glazurnikiem

i okłada kafelkami

ale podłogi i ściany

i wykańcza je fugami

retuszer poligraficzny

pan Gutenberg wieki temu

wziął i powymyślał czcionki

i to były poligrafii

niewinne całkiem początki 

jaki wydruk by nie wyszedł

to cieszyli się klienci

nawet bardzo, krótko mówiąc

czuli się jak wniebowzięci 

i nie wiedzieć (zażartuję)

komuż tak to przeszkadzało

że udoskonalać zaczął

coś co niezgorzej działało 

nawymyślał, tajemniczy,

folie różne, negatywy

żeby było szybciej, łatwiej

(chyba robię się zgryźliwy) 

lecz jak mówią, zasadniczo

plusy mają różne znaki

i na foliach, negatywach

czasem występują braki 

a retuszer pracowicie

braki te zatuszowuje,

to by było wszystko dzisiaj

kłaniam się w pas i dziękuję