każdy chciałby jeść jabłuszka
gruszki, wiśnie i morele
lecz nie każdy wie, że pracy
trzeba włożyć bardzo wiele
by owoce wymienione
mogły znaleźć się na stole
albo w cieście lub w butelce
(zamienione w alkohole)
bo to najpierw trzeba drzewko
wtedy gdy jest bardzo małe
zabezpieczać, pielęgnować
by przetrwało względnie całe
a gdy drzewko jest gotowe
aby już owoce rodzić
czasem nieźle trzeba dymić
by się kwiatkom nie dać zmrozić
trzeba bronić potem drzewka
i na gałęziach owoce
przed różnymi szkodnikami
i takimi, co to w noce
są gotowi na gotowe
przyjść i zabrać bez pytania
(taki szkodnik jest najgorszą,
z istniejących, formą drania)
a gdy uda się owocom
na gałęziach dotrwać rwania
to rwać trzeba bardzo szybko
i bez zbędnego gadania
nie wiem co tam waszym zdaniem
z powyższych strofek wynika
lecz ja myślę, że niełatwa
jest robota sadownika