sadownik

każdy chciałby jeść jabłuszka

gruszki, wiśnie i morele

lecz nie każdy wie, że pracy

trzeba włożyć bardzo wiele 

by owoce wymienione

mogły znaleźć się na stole

albo w cieście lub w butelce

(zamienione w alkohole) 

bo to najpierw trzeba drzewko

wtedy gdy jest bardzo małe

zabezpieczać, pielęgnować

by przetrwało względnie całe 

a gdy drzewko jest gotowe

aby już owoce rodzić

czasem nieźle trzeba dymić

by się kwiatkom nie dać zmrozić 

trzeba bronić potem drzewka

i na gałęziach owoce

przed różnymi szkodnikami

i takimi, co to w noce 

są gotowi na gotowe

przyjść i zabrać bez pytania

(taki szkodnik jest najgorszą,

z istniejących, formą drania) 

a gdy uda się owocom

na gałęziach dotrwać rwania

to rwać trzeba bardzo szybko

i bez zbędnego gadania 

nie wiem co tam waszym zdaniem

z powyższych strofek wynika

lecz ja myślę, że niełatwa

jest robota sadownika

rybak

trudno chyba znaleźć zawód

(a to wyróżnienie duże)

jeszcze lepiej opisany

przez twórców w literaturze 

rybak złotą rybkę znalazł

dnia pewnego w swojej sieci

tę historię znają dobrze,

podejrzewam, wszystkie dzieci 

pan Hemingway też zapisał

w bardzo znanym swym utworze

trochę prawdy o tym fachu

i że stary człowiek może ;) 

niejeden z nas zaczytywał

się w historii Moby Dicka

(tu odmiana jest rzemiosła

pod postacią harpunnika) 

nawet w Biblii są rybacy

co oprócz ryb łowią dusze

myślę, że przykładów więcej

wam przedstawiać już nie muszę 

wokół ciągle świat się zmienia

dnia każdego inne wszystko

a rybacy wciąż tak samo

wypływają na łowisko

kominiarz

wiem, że sprawiłbym wam zawód

gdyby wśród innych zawodów

się nie znalazł był kominiarz

fach, o którym ja za młodu 

rozmyślałem bardzo dużo

za sprawą pewnej piosenki

(jak się chwilę skoncentruję

to wciąż owej słyszę dźwięki) 

ta piosenka w słownej warstwie

proponowała mniej więcej

by na widok kominiarza

guzik znalazł się w twej ręce 

wspominała też piosenka

o bogatej złota żyle

ot dwa słowa, lecz pamiętam

że mi wystarczyło tyle 

aby szukać rozwiązania

uniwersum tej zagadki

jak przez guzika trzymanie

trafić złoto ma do łapki 

czy to szczotka, czy cylinder

powoduje istny cud

że się złoto wnet znajduje?

czy może na twarzy brud? 

tajemnica pozostała

aż do dzisiaj nie zbadana

ach obawiam się, że znowu

będę głowił się do rana

analityk

tak już się na świecie dzieje

że czasami coś nie styka

niby jasne, lecz nie działa

jakoś tak niemrawo bryka 

informacji jest za mało

lub przeciwnie – są w nadmiarze

trzeba znaleźć gościa który

sens odkryje i pokaże 

co z czym łączy się i w końcu

co z danych w sumie wynika

(teraz wiecie z czym się łączy

robota analityka)

strażak

dotąd nie miał do czynienia,

sądzę, świat z takim chłopakiem

co by choć przez pół minuty

nie marzył by być strażakiem 

każdy jeden – jestem pewien

widział siebie na drabinie

z wężem w ręku lub toporkiem

dzielnie walczącego z dymem 

bohatera co ratuje

z ognia dzieci oraz ciotki

a gdy trzeba, no to z drzewa

sprawnie pozdejmuje kotki 

który pędzi na sygnale

w wozie razem z kolegami

i poradzi sobie nawet

z drogowymi wypadkami 

nawet jeśli któryś chłopak

się nie przyzna do marzenia

to ja wątpię drodzy państwo

na dziś tyle, do widzenia

komornik sądowy

moja babcia, gdy psociłem

powtarzała – o mój Boże

oj chłopaku ty niedobry

chyba zamknę cię w komorze 

lecz babcine obietnice

nie spełniły się niestety

sądzę, że przyczyną główną

była szynka i kotlety 

oraz inne wiktuały

pochowane tam w spiżarce

(bo komora to spiżarka

sprawdźcie we wyszukiwarce) 

choć czekałem chwili sądu

i nadzieję miałem sporą

wykroczenia nie skończyły

jednak nigdy się komorą 

wyobraźnia ma chłopięca

ciągle jednak mnie kusiła

i uznałem, że komornik

to profesja bardzo miła 

prawdę o istocie fachu

co z jedzeniem kojarzyłem

to poznałem znacznie później

zrazu bardzo się zdziwiłem 

potem gdy mi szok już przeszedł

chociaż jeszcze byłem smykiem

zrozumiałem, że nie będę,

bo być nie chcę, komornikiem