otwieram rano mój spis zawodów
i chociaż siedzę – staję jak wryty;
oczy przecieram, bo nie potrafię
uwierzyć oczom w topiarza fryty
poniżej topiarz mas mineralnych
o kroczek przed topiarzem (od) szkła;
czyli, że topiarz choć niebanalnie
brzmi, jednak jakiś sens w sobie ma!
– gdyby był jeszcze topiarz marzanny…
z trudem zaczyna działać logika,
lecz w tym momencie mi wujek Gugel
podsuwa opis od szkliw hutnika