witaj na blogu, który nie żyje
który jest dzisiaj tylko wspomnieniem
że coś się działo, że fajnie było
(i więcej wspomnień już nie wymienię)
nie całkiem wszystko jak dawniej działa
na przykład: b… skradł mi komentarze
ale co było, to se ne vrati
dyplomatycznie tak się wyrażę
zanim pożyczę miłej lektury
kilka słów szepnę, żeby nie było:
blog był obumarł, lecz autor żyje
za nadużycia może dać w ryło ;)
gdyby Ci kiedyś ochota przyszła
skorzystać z rymów, które tu znajdziesz
napisz w czym rzecz tkwi i pogadamy
na pewno dalej w ten sposób zajdziesz :)