nim się człowiek zorientował
rok upłynął w pędzie dzikim
znów Wigilia i choinka
karp, opłatek, prezenciki
postuluję wobec tego
i gorąco apeluję
odpocznijmy w bliskich gronie
dla przykładu sam hamuję
na bok złóżmy sprawy ważne
te projekty i biznesy
co bez przerwy spać nie dają
których wokół mamy przesyt
życzę ciszy i spokoju
świec płomyków w barszczu drgania
kolęd, śmiechu, zdrowia, śniegu (!)
kończąc pięknie w pas się kłaniam