zbrojarz

pierwszy raz, gdy usłyszałem

że zbrojarzem jest pan Artur

pomyślałem – lepiej będzie

chyba unikać awantur 

i na wszelaki wypadek

nawet kontaktów unikać

bo co zrobić, gdy się zeźli

bezpodstawnie? co? umykać? 

a to niby w jaki sposób?

nie wiadomo przecież wcale

co też taki zbrojarz nosi

w swym podręcznym arsenale 

może granat, może kuszę

a może małą armatę

nie wiedziałem, więc spytałem

mego – co był obok – tatę 

śmiechu było co niemiara

kiedy ojciec pojął wreszcie

czego tak się obawiałem

chociaż ja – proszę uwierzcie 

byłem zdezorientowany

i plątało mi się w głowie

gdy mi ojciec wprost wyjaśnił

że pan Artur na budowie 

wiąże drutem pręty, które

są ze stali wykonane

i te druty oraz pręty

są betonem zalewane 

nazwa może czasem zmylić

człowiek sobie wyobraża

niestworzone jakieś rzeczy

i obawia się zbrojarza