o wyjściu

– wyjdźże w końcu na powietrze

pieprznij w kącik internety

namawiała mama Jasia

ale za późno, niestety

bo Jasiowi tam już dobrze

Jasio jest u siebie w sieci

kupi, sprzeda, poflirtuje

postrzela, postraszy dzieci

nie ma wyjścia, port zamknięty

firewalle zaspawane

Jasio nie wyjdzie z serwerów

póki będą zasilane

o płakaniu

kapią łzy, dopóki mogą

zabierając smutek z żalem

żłobiąc w duszy ciche bruzdy

konsekwentnie i wytrwale

łzy spływają do kącika

przez emocje wypychane

z drżeniem warg ledwie uchwytnym

nieudolnie ukrywane

łzy tryskają jak fontanna

kłaniająca się w pas echu

co się włącza z wielką chęcią

do zabawy i do śmiechu