kluski

pewna kluska, pewnej klusce

zrobiła plamę na bluzce

lecz o dziwo, kluska druga

(która chętnie zwykle ruga)

klusce nic nie powiedziała

czemu? ponieważ spękała!

w gotowaniu, w poprzek, wzdłuż

(nie, że wylazł z kluski tchórz)

i tak prawdę powiedziawszy

gdy pomyśleć o tym chwilę

kto ubiera w bluzki kluski?

chyba jacyś bluzkofile?

dzień dobrły

nic absolutnie nie znaczyło

a miłe było nieprzeciętnie

dreszczyk wzbudziło i emocje

pozory, że jest już przepięknie

że świat się zmienił ostatecznie

pokonał w końcu hipokryzję

pora najwyższa – zrozumiałem –

przestać oglądać telewizję