gorseciarka

zawód na dzisiaj to gorseciarka

ale, nie noszę przecież gorsetu

więc robię risercz (z angielska mówiąc)

znaczy używam sił internetu

a ten internet wnet mi podsuwa

tytuł „… zajmuję się zawodowo”

a czym? biustami (bo tak brzmi właśnie

wykropkowane przed chwilą słowo) (*)

i przyznać muszę, że konsternacja

mnie w tym momencie dopadła była

bo to jest cytat z mego kolegi

więc mnie sytuacja trochę zmyliła

pracuje w banku, wiem to na pewno

na stanowisku o nazwie innej

co ma z gorsetem mało wspólnego;

i myślę sobie, że to jest dziwne

dotąd ufałem w to co mi mówił

i proszę nagle bum – gorseciarka

kończę pisanie, idę przepytać

na okoliczność kolegę Jarka

 

(*) biustami zajmuję się zawodowo

karmelarz

karmelarz robi karmelki

to sprawa jest oczywista

lecz ile ich robi dziennie

dwadzieścia, czy tysiąc trzysta?

a jeśli karmelki są twarde

czy zrobi sztuk więcej niżeli

by zrobił karmelków z nadzieniem

o smaku – powiedzmy – moreli?

a jeśli karmelarzowi

tak kiedyś, jak zdarza się, zdarzy

(choć rzadko, lecz jednak czasami)

to ile wysmaży w dzień draży?

a jeśli taki karmelarz

je na śniadanie grahamki

czy wyjdą mu miast karmelków

może przypadkiem sezamki?