rejestratorka medyczna

myślisz może, że najciężej

jest na wojnie, na jej froncie

a ja twierdzę, że są miejsca

takie co to Boże broń cię 

przed wyborem, jeśli szukasz

spokojnego gdzieś przystanku

gdzie nie grożą ci wybuchy

i gdzie nie myślisz o manku 

weź przychodnię taką proszę

w której ludzie leczą ludzi

a w przychodni rejestrację –

niby człek się nie pobrudzi 

niby ciężarów nie dźwiga

niby nawet sympatycznie

ale jak się przyjrzeć z bliska

wcale nie musi być ślicznie 

bo zabrakło już numerków

bo ci ktoś zza lady kicha

bo są błędy na recepcie

bo z czymś innym jeszcze kicha 

bo nieszczęście za nieszczęściem

zostawiają ci pacjenci

rozdrażnieni, ledwo żywi

bardzo rzadko uśmiechnięci 

jeśli jednak lubisz w pracy

poczuć, że bliźnim pomagasz

szukaj miejsca w rejestracji

bo na pewno tam się nadasz

treser psów

musi być odważny bardzo

i się nie bać ostrych kłów

ten co wybrał sobie zawód

który zwie się treser psów 

nie ma co się licytować

niczego nie zmienią słowa

musi także mieć pojęcie

jak psia funkcjonuje głowa 

bo by czegoś psa nauczyć

psim trza być autorytetem

nie wystarczy psa omamić

paróweczką lub kotletem

oficer

mało kto chce – znana prawda

być okrągłym w życiu zerem

lecz nie każdy z ambicjami

zaraz będzie oficerem 

nie każdemu jest pisane

by być pierwszym na okręcie

panem losu na pokładzie

lub dowodzić w regimencie 

bo nie każdy ma charakter

i oficerskie talenty

a bez owych do korpusu

nikt nie zostanie przyjęty

parkieciarz

tańczyć można ponoć wszędzie

o czym doskonale wiecie

lecz najlepiej tańczy gdzie się?

oczywiście na parkiecie 

zabytkowe dzieła sztuki

co oglądasz je w muzeum

lepiej znacznie konweniują

z mozaiką niż z linoleum 

a co wam potwierdzi babcia

albo dziadek (byle krzepki)

na podłodze w każdym domu

powinno co leżeć? klepki 

parkiet, klepka, czy mozaika

deski, albo i panele

niby układanie proste

ale umieć trzeba wiele

tłoczarz

wielka się zrobiła draka

no i zamieszanie w klasie

gdy pani zapowiedziała

że będzie lekcja o prasie 

Jaś natychmiast podniósł rękę:

ja wiem, prasa jest z metalu

Marek krzyknął – nie z papieru!

nic się nie znasz ty robalu 

na obrazę tak okrutną

Janek płaczem odpowiedział

zaraz inni się włączyli

nikt na miejscu już nie siedział 

na nic zdały się zabiegi

pani uspokajające

po tej lekcji sprzeczki trwały

jeszcze dobre dwa miesiące 

a po owych dwu miesiącach

przyszło lato i wakacje

które zakończyły spory

o to kto ma z prasą rację 

czy Janek, którego tata

jest tłoczarzem, czy też raczej

synek redaktora Marek

czy też jakoś jest inaczej