zawsze drugi, zawsze z tyłu?
nigdy nie grasz skrzypiec pierwszych?
to nie znaczy w żadnym razie,
że nie możesz być najlepszy!
bo by mistrz mógł stworzyć dzieło
i wykazać się geniuszem
wcześniej inni, bezimienni
dają swą materii duszę
blog rymowany
zawsze drugi, zawsze z tyłu?
nigdy nie grasz skrzypiec pierwszych?
to nie znaczy w żadnym razie,
że nie możesz być najlepszy!
bo by mistrz mógł stworzyć dzieło
i wykazać się geniuszem
wcześniej inni, bezimienni
dają swą materii duszę
gdy napięcie ciągle rośnie
ale nadal coś nie styka
owszem można szukać wsparcia
u psychoanalityka
można także spytać wróżkę
radiestetę, tarocistę
majsterkowicza, kowala
elektronika-hobbystę
ale fakty mówią same
i wskazuje to praktyka
że się przyda wtedy pomoc
elektroenergetyka
jeśli czujesz się zbyt wątły
by zajmować się hokejem
a uprawiać sport chcesz bardzo
może zostaniesz dżokejem?
zamiast dawać wbić się w bandę
z siłą indyjskiego słonia
odpuść łyżwy, ochraniacze
załóż kasak, wsiądź na konia
śliniąc palec przerzucałem
kartę w grubym katalogu
w którym spisał dzielny skryba
wykaz zawodów narodu
nagle aż przetarłem oczy
pomyślałem – co jest? czary?
kto wymyślił taką nazwę
jak świecki krzewiciel wiary?
przeczytałem pilnie opis
(cóż czasem bywam uparty)
i złapałem o co chodzi
że to nie są wcale żarty
że się mieszczą w tej profesji
i kościelny i ministrant
(znaczy taki zawodowy)
ale już nie organista
katecheta – jak najbardziej
diakon tylko połowicznie…
***
nazwa dziwna, chociaż w sumie
wymyślona dość logicznie
konia z rzędem temu, który
bez specjalnych przygotowań
powie co robi demograf
z jakich słynie on dokonań
zadeklarował profesor
skłonny do eksperymentów
na wykładzie nieciekawym
do siedzących dwu studentów
jeden zaraz zwiesił głowę
wietrząc jakiś podstęp w kwestii
drugi – dziwne – lecz nie poddał
profesorskiej się sugestii
i powiedział – to fachowiec
jest najczęściej od relacji
który mierzy współczynniki
kopulacji w populacji
mówią, że profesor nigdy
tej zaczepki nie powtórzył
ale czemu? czy się zgadzał?
czy też bardzo się oburzył?
ale jeśli, to czym? czyżby
sam był może demografem?
nie wiem – koniec anegdoty
zapomniałem dziwnym trafem
jak to się właściwie dzieje
że ten, który żyje z dziania
jest dziewiarzem, nie dzianiarzem
temat godzien jest zbadania
tajemnica tkwi zapewne
gdzieś między przędzy nitkami
za splotami, w gąszczu rządków
skłutych równiutko igłami
albo może ciut przesadzam
może wszystko tu jest spoko
może mógłbym lekko zmrużyć
lub jak rajtki puścić oko?