muza piąta

a dziś dwa grzyby w barszczu ;)

czyli cover utworu Franka Sinatry w wykonaniu Sex Pistols (z The Great Rock’n’Roll Swindle)

nie mogłem się zdecydować, czy umieścić audio w wersji studyjnej na tle rzewnych fotek i tekstu, czy słabiej brzmiącego Sida V. w podskokach scenicznych, więc… daję obie; a wybierajcie sobie po uważaniu

spotkanie

spotkał Smutek Skutka

zapytał: dlaczego?

Skutek odpowiedział:

to proste kolego,

jak konstrukcja cepa,

jak dwa i trzy pięć,

nie chcesz stać nieruchomo

to się chociaż kręć

 

zamyśliłem się na chwilę jak Stirlitz (znaczy: tak mi się spodobało, że zaraz potem zamyśliłem się jeszcze raz)

mało jest rzeczy na świecie bardziej sensu pozbawionych, niż dziwienie się, że działanie przyniosło efekt – a jednocześnie jest to jedna z popularniejszych czynności – nie sądzicie?

nie będę czekał przed monitorem na odpowiedzi, zajrzę później, bo mam pilne zajęcie – będę się dziwił czemu mnie oczy pieką po całym dniu przed kompem ;)

uśm :)

topej

tak mało brakowało

bym nie mógł deszczu opisać

pac brzęku o szybę, o parapet stuku,

plum, o kałużę uderzenia

szumu wiatru i szmeru potoku

puk puk do drzwi stukania…

na szczęście ono ma topeja

 

uśmiechu na ten deszczowy dzień życzę

a jeśli u kogoś nie pada (są tacy? rękę na klawiaturę proszę) to… uśmiechy na dzień bez deszczu

jak żyć

żeby nie było wątpliwości, zaznaczę na wstępie, że są to pytania podmiotu lirycznego, którym nie jestem

nie wpływa to w żaden sposób na chęć poznania Waszego zdania – ciekaw jestem niezmiernie

co człowiek, to inne spojrzenie, inne za i przeciw, nie?

uś :)

 

jak żyć, aby się nie zużyć

szybciej niż by można w sumie?

i czy warto tak w ogóle? –

– niech odpowie ktoś, kto umie…

mocno, szybko oraz młodo

czy ostrożnie, ale późno?

co najlepszą jest strategią

cóż tu jest taktyką słuszną?