słowo daję Wam najszczersze
jeśli chcecie – mogę przysiąc
limeryków z indykami
już stworzyłem równo tysiąc :)
blog rymowany
słowo daję Wam najszczersze
jeśli chcecie – mogę przysiąc
limeryków z indykami
już stworzyłem równo tysiąc :)
idziemy w grupce, lekko stłoczeni
odziani w skóry, z łuczywem w ręce,
(bo ono światła nam tyle daje,
że przez minutę widzimy więcej)
drepczemy w kółko, po śladach własnych
gdzieś po dnie wielkiej bardzo jaskini,
pewni swych odkryć i potencjału
który jest maxi (no bo nie mini!)
biegniemy naprzód, bo biec musimy
(meta jest przecież tak bardzo blisko),
bez wątpliwości, że w któreś jutro
na raz wyjaśni się wreszcie wszystko
tylko etnograf jeden marudzi
to tu zostanie, to tam posłucha,
owo opisze, sfotografuje
żeby zachować dawnego ducha
gdzieś tam daleko za siódmą górą
za ósmą rzeką i piątym lasem
jest kraj malutki, ale szczęśliwy
i marzę, by się tam znaleźć (czasem)
pięknie w tym kraju jest niemożebnie
czysto jest w lasach i nie ma wnyków,
drzew nie wycina nikt potajemnie
i przez to nie ma leśnych strażników
bardzo dostatnio jest w owym kraju
ciągle przybywa w nim bogactw nowych
i nikt nie kradnie, a przez to nie ma
strażników w kraju (wcale!) bankowych
nikt nie rozrabia, w kraju dalekim
i nie przekracza nikt cienkiej kreski,
co powoduje, że brak kompletnie
w calutkim kraju strażników miejskich
ja bym tam nawet może pojechał,
ale bym chyba się szybko znudził,
mieszkaniem w kraju tym idealnym
bo bez strażników (i innych ludzi ;))
opis będzie krótki:
szkutnik robi łódki
był Julian Ursyn w szesnastym wieku
był Jan K. cztery wieki już temu
popełnił greckich posłów odprawę
i się zdawało, że raz na zawsze
odpraw, tym ruchem. załatwił sprawę
lecz nic z tych rzeczy – trzysta lat później,
Robert S., Anglik, był ruszył głową,
stworzył parowóz i tak odprawom
dał perspektywę kompletnie nową
bo się był znalazł – skąd, tego nie wiem
bliżej nieznany jakiś cwaniaczek,
który połączył posła z koleją
stąd dziś pociągów są odprawiacze
raz na czasem nie zaszkodzi
gdy korzonek się uszkodzi