fototechnik

kiedy zajrzę do szuflady

do nienowych dokumentów

(czasem robię tak dla sportu

oraz trochę z sentymentów)

gdy dokopię się do świadectw

znajdę czasem zdjęcie smyka

(czyli mnie), upieczonego

świeżutko elektronika

i patrzę trochę zdziwiony

tempem w jakim czas umyka,

od tej chwili utrwalonej

w postaci foto-technika

radiooperator pokładowy

boję się pomyśleć o tym

jakie by mogły być skutki

gdyby na całym pokładzie

(tak! dokładnie na calutkim!)

nie było kogoś takiego

co by radiem operował,

tak by statek z całym światem

wokół się komunikował

choć Wikingowie i Kolumb

i podobno Alcock z Brownem

radzili sobie bez radia

nawet i w dni niepogodne

i na wodzie, i w powietrzu

tłok się zrobił niebywały

i nie wiedząc nic o sobie

statki by się pozderzały