krytyk artystyczny

czego nigdy nie dokona

widz tak zwany statystyczny

bez problemu to osiągnie

każdy krytyk artystyczny 

co? przeczyta tysiąc książek

obejrzy przedstawień setki

oraz filmów całe mnóstwo

i przyklei wszystkim metki

nie, że byłem, że poznałem

ale dobre, albo szmira

wszystko bez drgnięcia powieki

z miną wodza lub fakira 

no bo krytyk bardzo rzadko

się pomyli (albo wcale)

no i nie przeprosi nigdy

ale to już są detale

***

może generalizacja

nie jest całkiem sprawiedliwa…

może, odpowiem jak pewien

artystyczny krytyk: bywa

tartacznik

kto wie skąd się biorą deski

kto wie co to fryz i rzaz

kto wie wszystko o tarcicy

pytam grzecznie pierwszy raz 

kto przecierać umie kłody

i kto obsługuje traki

kto pelety produkuje

pytam znowu: któż to taki

przygotowywacz

zawsze drugi, zawsze z tyłu?

nigdy nie grasz skrzypiec pierwszych?

to nie znaczy w żadnym razie,

że nie możesz być najlepszy! 

bo by mistrz mógł stworzyć dzieło

i wykazać się geniuszem

wcześniej inni, bezimienni

dają swą materii duszę

elektroenergetyk

gdy napięcie ciągle rośnie

ale nadal coś nie styka

owszem można szukać wsparcia

u psychoanalityka 

można także spytać wróżkę

radiestetę, tarocistę

majsterkowicza, kowala

elektronika-hobbystę 

ale fakty mówią same

i wskazuje to praktyka

że się przyda wtedy pomoc

elektroenergetyka

dżokej

jeśli czujesz się zbyt wątły

by zajmować się hokejem

a uprawiać sport chcesz bardzo

może zostaniesz dżokejem? 

zamiast dawać wbić się w bandę

z siłą indyjskiego słonia

odpuść łyżwy, ochraniacze

załóż kasak, wsiądź na konia

świecki krzewiciel wiary

śliniąc palec przerzucałem

kartę w grubym katalogu

w którym spisał dzielny skryba

wykaz zawodów narodu 

nagle aż przetarłem oczy

pomyślałem – co jest? czary?

kto wymyślił taką nazwę

jak świecki krzewiciel wiary? 

przeczytałem pilnie opis

(cóż czasem bywam uparty)

i złapałem o co chodzi

że to nie są wcale żarty 

że się mieszczą w tej profesji

i kościelny i ministrant

(znaczy taki zawodowy)

ale już nie organista 

katecheta – jak najbardziej

diakon tylko połowicznie…

***

nazwa dziwna, chociaż w sumie

wymyślona dość logicznie