nie chcę byście pomyśleli
że niechęci jest wynikiem
krótka forma, o fachowcu
którego zwą kaletnikiem
ale nie wiem co napisać
w skaju, skórze robi dziury?
jakoś pusto dziś mam w głowie
tylko nie na temat bzdury
blog rymowany
nie chcę byście pomyśleli
że niechęci jest wynikiem
krótka forma, o fachowcu
którego zwą kaletnikiem
ale nie wiem co napisać
w skaju, skórze robi dziury?
jakoś pusto dziś mam w głowie
tylko nie na temat bzdury
dziś na temat taki oto
odrobinę wam pogwarzę:
czy opłaca się właściwie
zawodowym być kołdrzarzem
bo choć kołdra tania nie jest
to się dosyć rzadko zdarza
(mi przynajmniej) kołdry zakup
martwię się więc o kołdrzarza
martwię się o jego dzieci
o kondycję finansową
no bo jeśli na ten przykład
kołdrę zrobić chce puchową
to puch wcale tani nie jest
choć niewiele bardzo waży
inwestycja w puch ryzykiem
jest zapewne dla kołdrzarzy
apeluję więc: na zapas
kup Polaku kołdrę w sklepie!
starą kołdrę masz? przez ciebie
kołdrzarz ciągle biedę klepie
była piękna polska jesień
kiedy przyszło mi do głowy
że niegłupio mieć by było
zawód równie kolorowy
jak żółknące trawy, liście
(póki jeszcze są na drzewie)
zapytałem znajomego
czy o takiej pracy nie wie
on po głowie się podrapał
przemył gardło kawy łykiem
i powiedział – powinieneś
chyba zostać brązownikiem
bo i gama jest podobna
(znaczy: zbliżone kolory)
i kunsztowne brązownika
jak jesieni są wytwory
jasne było od początku
cyklu, że nadejdzie pora
kiedy kilka słów naskrobię
o działaniach dyrektora
otóż jak wieść gminna niesie
dyro ma jak w bajce życie
nic nie robi, tylko rządzi
mruczy: wicie rozumicie
zwolni z pracy podwładnego
(znaczy się, że go wyrzuci)
wszyscy się takiego boją
i nikt z takim się nie kłóci
jeździ dyro samochodem
co najlepszy jest na świecie
(czyli, że autem służbowym
ale o tym pewnie wiecie)
może jest i ziarno prawdy
w przytoczonych tu poglądach
lecz zapewniam – od zaplecza
ciut inaczej rzecz wygląda
bo i stres jest co zabija
są naciski i podchody
plany, cele i terminy
czasem pod nogami kłody
i niestety gdy dyrektor
je opóźnioną kolację
to najczęściej wciąż pracuje
myśli czy za dnia miał rację
czy przewidział, czy zapobiegł
czy zamówił, zaplanował
czy się będzie rano cieszył
czy przeciwnie wręcz – żałował
jednym zdaniem podsumuję
myślę, że wam wiedzieć trzeba
że to trudny dosyć sposób
na chleb i na coś do chleba
jakby przyjrzeć się zawodom
i poszukać analogii
są też takie, których dłużej
znieść w sumie byśmy nie mogli
bo gdy w pracy człowiek ciągle
stawia przed sobą problemy
nawet rzeczy, co je lubi
doprowadzą do egzemy
tyle chciałem dziś powiedzieć
do młodych fanów muzyki
tych od popu i metalu
rapu i elektroniki
techno, house’u, punka, reggae
bluesa, rocka i dubstepu
muzykologia to więcej
niż czasami pójść do sklepu
kupić płytę lub pośpiewać
gdy w lesie płonie ognisko
zaleca się rozważny wybór
(teraz już naprawdę wszystko)
nie da ukryć się, że wielu
(i nie zawsze młode leszcze)
gdy zobaczą konsoletę
czują wnet na plecach dreszcze
te przyciski w równych rządkach
te pokrętła i suwaki
na sam widok już ich ręce
same robią jakieś znaki
oczy się zwężają w szparki
jakby chciały się pochować
a ci goście ode dreszczy
są gotowi by miksować
to wyciszyć, to nagłośnić
tutaj podbić, tam wytłumić;
jeden kiedyś mi tłumaczył:
sporo czeba chopie umić
żeby dobrze było słychać
muze chopie na koncercie;
usłyszałem, powtórzyłem
(dzięki za wiedzę ekspercie ;))