wezwał do siebie szef Dominika
urządził coś na kształt „dywanika”
a teraz okoliczne mury
ozdabiają karykatury
przypadek? nie – rewanż rysownika
blog rymowany
wezwał do siebie szef Dominika
urządził coś na kształt „dywanika”
a teraz okoliczne mury
ozdabiają karykatury
przypadek? nie – rewanż rysownika
są zawody takie, które
chłopcy darzą sentymentem
i co piąty na ten przykład
to by zostać chciał agentem
ścigać szpiegów i spiskować
w odlotowym siedzieć aucie
grać w kasynie, pić martini
i brylować gdzieś na raucie
i co dziwne tak się dzieje
że się marzenia spełniają
nie do końca, ale jednak
(statystyki potwierdzają)
jeden jest agentem celnym
drugi od nieruchomości
następny od ubezpieczeń
kolejny nabiera gości
(znaczy sprzedaje reklamy
co sterują emocjami
byś kupował, co zalega
w magazynie, paletami)
są zawody takie, które
sentymentem chłopcy darzą
a jak zaczną je uprawiać
to o zmianie zaraz marzą
jak być może część z was to wie
że kiedyś w niedzielny ranek
można było w telewizji
zobaczyć co robił Janek
oraz jego dzielni kumple
(żeby nie rzec: towarzysze,
bo to słowo mi podnosi
wciąż ciepłotę, gdy je słyszę)
nie, nie martwcie się, nie będę
streszczał wam załogi losów
chciałem tylko rym dzisiejszy
zacząć w nietypowy sposób
i nawiązać do odcinka
co mi kiedyś targał nerwy,
w którym kucharz nieuczciwy
był i podkradał konserwy
jak wiadomo, czym za młodu
nasiąknie komu skorupka
jak nie sprawdzi, to niechcący
nie raz wyjść może na głupka
więc nie mówiąc szczegółowo
jaką myśl wybrała ścieżka
„konserwator robi puszki”
twardo twierdził mój koleżka
i nie istniał żaden sposób
żeby owego przekonać
że się myli, i nie łapie
co to znaczy konserwować
głuchy był i nie chciał słyszeć
o zabytkach, o budynkach
którym trzeba blask przywracać
(choćby robiąc coś przy tynkach)
czas upłynął, dorośliśmy
dzisiaj sami mamy dzieci
a różnicę chyba złapał
skąd wiem? konserwuje sieci
klawiatury, monitory
i drukarki oraz myszy
a gdy pytam czy pamięta
to udaje, że nie słyszy
demokracja – jak to mówią
to jest ustrój co oprócz wad
ma zalety, dzięki którym
jakoś się strawić da ten świat
bo w teorii każdy jeden
on i ona, ty oraz ja
jeśli przyjdzie co do czego
jednakowo ważny głos ma
i choć może w zwykły wtorek
tego zbyt dobrze nie widać
głos się może w wielu sprawach
demokracji bardzo przydać
weźmy takie referendum
w którym naród decyduje…
wróć to tempo, stop, pomyłka
trochę popłynąłem (czuję)
bo choć nazwa sugeruje
związek – to się nazwom zdarza
referendum nie należy
do pracy referendarza
referendarz działa w sądzie
i mimo, że sędzią nie jest
to mu wolno – daję słowo
wpisać pewne rzeczy w rejestr
jeden wujek – nie pytajcie
bo i tak nie powiem który
dosyć dawno, gdy zostały
dwa tygodnie do matury
mojej, żeby było jasne
a nie wujka, co go kryję,
tak powiedział do mnie oto:
parę lat na świecie żyję
i być może nie ma sensu
wniosek co ci chcę przytoczyć
i nadzieję mam, że mimo
nie będziesz się na mnie boczyć
lecz z mych własnych obserwacji
wynika bez wątpliwości
co zarobisz zależy od
zawodu nazwy długości
nie pytajcie czy wierzyłem
w trafność wniosku mego wuja
jeśli znacie suszarnika
dajcie znać, czy wuj nie bujał
średnio raz na dwa tygodnie
albo częściej, ktoś mnie pyta
czy mu za rok dobrze będzie
a czy ja jestem wróżbita?
czy rozlewam może kawę
aby wróżyć z fusów wzorów?
z talii kartę sam wybieram
albo daję do wyboru?
czy wnioskuję z lotu ptaków
albo obserwuję chmury?
nie, nie robię takich rzeczy
a gdy mnie dopyta który
to tłumaczę mu, że przyszłość
od niego głównie zależy
co się sprawdza precyzyjnie
nawet jeśli gość nie wierzy
nawet kiedy twierdzi twardo
że ją można gdzieś odczytać
***
statystycznie – chyba jutro
znów powinien ktoś zapytać