logopeda

język giętki być powinien

by powiedzieć to co głowa

w mózgu kłębkach powytwarza

zgrabnie no i co do słowa 

a gdy giętkości brakuje

warto pójść do logopedy

on wybawi od problemu

nawet nie zobaczysz kiedy

garncarz

coraz rzadziej (co za czasy)

się niestety tak przydarza

żeby komuś był potrzebny

owoc pracy rąk garncarza 

[zanim wątek znów pociągnę

chcę uwagę zwrócić waszą

jak linijkę czwartą wiersza

c literki ślicznie kraszą] 

nikt z glinianych garnków nie je

chyba, że w jakimś skansenie

automaty robią dzbanki

rękodzieło nie jest w cenie 

[użyte sformułowanie

„nie jest w cenie”, tak naprędce:

mówi raczej o popycie

a nie o liczbie na metce] 

może i mi coś zarzuci

(jeśli jest) garncarskie lobby

coś mi jednak się wydaje

że to dziś nie fach, lecz hobby

zarządca nieruchomości

znam co najmniej tuzin takich,

bardzo w sumie fajnych gości,

co chcieli zarabiać jako

zarządcy nieruchomości 

czy to wpływ był Alternatyw

i chęć zostania Aniołem

czy przyczyny inne może

nigdy tego nie pojąłem 

bo nie daję wiary słowom

co je kiedyś usłyszałem:

„wiesz –  zarządzać to jest prosto

się na kursie dowiedziałem 

że nieruchomość z natury

się nie rusza, tylko stoi,

ma zarządca raj na ziemi

nic nie robi, kasę doi” 

znam co najmniej tuzin takich

którzy kursy pokończyli

jeden pół roku zarządzał

pozostali – ani chwili 

czegoś pewnie im zabrakło

wiedzy, może cierpliwości

nie ustalę, bo gdy pytam

każdy jeden z nich się złości ;)

telemarketer

trudno raczej o los cięższy

kiedy marzy się kariera

a zaczyna człowiek ową

w roli telemarketera 

telefony śnią się w nocy

utrudniają odpoczynek

bo gdy w pracy się wydzwania

dziennie i naście godzinek 

a po drugiej stronie rzadko

kto ucieszy się z rozmowy

to nietrudno się nabawić

zgagi albo bólu głowy 

no i nacisk na wyniki

plus poczucie, że się wciska

słaby produkt biednym bliźnim

wmawiając, że to igrzyska

cieśla

tak się jakoś porobiło

coraz mniej na świecie cieśli

i to wcale nie dlatego

że gdzieś cieśle się wynieśli 

tylko świat się bardzo zmienił

prawie nie ma z drewna domów

przyszły bowiem czasy stali

szkła i cegieł i betonu 

a gdy drewna na budowie

nie ma, albo gdy go mało

to się cieśli nie zatrudnia

bo by się nie opłacało

składacz

tak się składa, że w materii

powołanej, choć dość liczne

doświadczenia mam, to jednak,

krótko mówiąc, połowiczne 

bo choć tekstów różnorakich

złożyłem niemal miliony

to czekają na mnie ciągle

do składania spadochrony

i borykam się, i nie wiem,

i mieszane mam uczucia

czym się różnią dwa składania?

nawet zapytałem Gucia 

który skacze i to nieźle

ale nie ze spadochronem

więc pytania co je stawiam

ciągle nie są wyjaśnione