topej

tak mało brakowało

bym nie mógł deszczu opisać

pac brzęku o szybę, o parapet stuku,

plum, o kałużę uderzenia

szumu wiatru i szmeru potoku

puk puk do drzwi stukania…

na szczęście ono ma topeja

 

uśmiechu na ten deszczowy dzień życzę

a jeśli u kogoś nie pada (są tacy? rękę na klawiaturę proszę) to… uśmiechy na dzień bez deszczu

jak żyć

żeby nie było wątpliwości, zaznaczę na wstępie, że są to pytania podmiotu lirycznego, którym nie jestem

nie wpływa to w żaden sposób na chęć poznania Waszego zdania – ciekaw jestem niezmiernie

co człowiek, to inne spojrzenie, inne za i przeciw, nie?

uś :)

 

jak żyć, aby się nie zużyć

szybciej niż by można w sumie?

i czy warto tak w ogóle? –

– niech odpowie ktoś, kto umie…

mocno, szybko oraz młodo

czy ostrożnie, ale późno?

co najlepszą jest strategią

cóż tu jest taktyką słuszną?

muza czwarta

sam się dziwię, że na czwartym miejscu umieszczam, gdy tyle Zeppelinów, Police’ów, Focusów, Linkinów, Kazików, Budków, Madonnów i innych w kolejce czeka, ale… czemu nie?

tym bardziej, że lubiłem ten kawałek i lubię, że nieustannie mam do Republiki przez c pisanej podziw za dynamit w muzyce i żal, że całego potencjału dynamitu nie wykorzystali i najtymbardziej, że to była moja pierwsza empetrójka, w czasach szczęśliwych, gdy Napster się objawił w pierwszej swojej darmowej wersji i w ogóle można było pierwszy raz na taką skalę zdobyć to co się lubiło, o czym się zapomniało, albo co się chciało poznać

are U ready? ready to go!