zza kulisa rymopisa

rymopis to nie poeta

po prostu wrażliwość nie ta

bo bywa, że do poety

nie przychodzi wena niestety

a dla rymopisa

to tylko kwestia przepisa

bierze rymopis swój wzórek

i potem jakieś słowo – choćby ogórek

następnie plecie wokół ogórka

bez żadnej nitki, bez sznurka

warkoczyk patateiczny

cóż sens – byle rytmiczny

więc co? i po co ten wpis?

a tak sobie…

Wasz rymopis ;)

ryzyka rymopisa

życie minowym polem bywa

kiedy się człowiek na rym porywa

chciałby o kumplach pisać spod Gdyni

ale co będzie, gdy ktoś rozkmini?

co zrobi biedny dokładnie wtedy

gdy rozszyfruje kod Antek z Redy?

i jaka będzie wtedy rozmowa

kiedy odgadnie Piotr z Wejherowa?

czy kiedyś jeszcze zagości w Rewie

jeśli połączą się nitki Ewie,

albo skapuje po głębszym rumie

taki, co nie chce, no bo nie umie?