mam wrażenie, że gdy się zniżę, pochłoną mnie płaskowyże
pojawią się ludzie i domy
problemy małe i duże
talerze, kołdry i pędzle
trawniki oraz kałuże
blog rymowany
i na imieninach u cioci
jeżeli kto chce – naknoci
i na szczycie szklanej góry
można robić straszne bzdury
grawer Ryszard ryje rylcem
różnorodne kręte wzory
barman Robert drinki robi
Krysia zrywa pomidory
stryj Barnaba chory bardzo
Marek rozdrażniony warczy
Maria prycha, Piotr marudzi
Artur… kropka! er wystarczy!
się cisną jedno za drugim –
ach proszę, stańcie w ogonku
wystawcie brzuszki literek,
powygrzewajcie na słonku
wrócę, jeżeli się uda
wszak wiecie, że wracam, gdy mogę
i tyle, ustawcie się w rządku
dajcie wyruszyć mi w drogę
jeśli może albo gdyby
czy dlaczego po co czemu
choćby chociaż więc ponieważ
generalnie w przybliżeniu
dajmy na to moim zdaniem
być powinno jak się zdaje
znaczy nawet na ten przykład
pozdrowienia (w rzeczy samej)