dzień teściowej… i nie tylko!

gdy zajrzysz do kalendarza

pod datę, że marzec, że pięć

od razu zrozumiesz dlaczego

dziś spięta synowa i zięć

„jak tu odnaleźć się zgrabnie

w przepiękne święto mamusi?”

(o którym mówią złośliwi:

„chociaż się nie chce, się musi”)

się z radą żadną nie wpycham

nie temat to do radzenia,

a wszystkim teściowym na świecie

serdeczne przesyłam życzenia

***

i tylko sprawa jedna

nie jest dla mnie oczywista

dlaczego marca piątego

swój dzień ma również dentysta ;)

obrazy

Hel, pod górkę po ulicy

we śnie, na granicy jawy

stara szkoła, której nie ma

dom rodzinny mojej mamy

las daleki z pomnikami

człowiek, którego się bałem

strych i studnia i jezioro

pamiętam, czy zapomniałem

(nie)pewność

całkiem? czemu zaraz całkiem?

połowicznie też jest ślicznie,

tajemniczo, nastrojowo,

z dreszczem, nieco dramatycznie,

nie wiadomo czy zabraknie

bez gwarancji, że wystarczy,

równie dobrze koniec z tarczą

zdarzy się, jak i na tarczy