ogniomistrz

temat „strażak” (pamiętacie?)

mamy w sumie przerobiony,

chociaż.. ja wiem? popróbujmy

podejść go od innej strony

stawiam oto zagadnienie

co od dawna mnie nurtuje:

gdy się spotka dwóch strażaków,

który pierwszy salutuje?

oczywiście nie na akcji,

ale choćby gdy Floriana

imieniny i w remizie

się spotkają obaj z rana

który strażak jest ważniejszy

który strażak więcej może

(bo że któryś może więcej

to ja chętnie się założę)

badam, ale jeszcze nie zbadałem

tej struktury hierarchicznej

wnioski wolno formułuję

i już wiem, że będą liczne

aby dowieść, że wnioskuję

i że nie jestem birbantem

wniosek pierwszy – pan ogniomistrz

w straży, jest panem sierżantem

nie wiem jeszcze co ogniomistrz

robi, a czego unika

z samej nazwy – moim zdaniem

jeszcze niewiele wynika

gdy się dowiem, to napiszę

ale mówiąc między nami

jeśli wam się bardzo spieszy

ustalcie to sobie sami

zadzwonił wujo (2)

zadzwonił wujo – zaczął pytaniem

grzecznym i typu, że jak się czuję,

a potem zaraz wziął mnie na spytki

czy innych wpisy ja komentuję

i owszem wuju – odpowiedziałem –

kiedy odnajdę coś ciekawego

i zapytałem: a tak właściwie

to wuj mnie o to pyta dlaczego?

wuj mi wyjaśnił sprawę natychmiast

jak to wuj, przy tym się zdenerwował –

bloga założył i mądrze pisze,

ale nikt jeszcze nie skomentował

wuju – rzuciłem – o niespodzianka

jakże wujowi bloga się pisze?

lecz usłyszałem głośny zgrzyt zębów,

a oprócz zgrzytu to tylko ciszę

wuj wybuchł wreszcie słowem: łobuzie,

na twoje zdanie też wujo czeka,

potem coś jeszcze był wujo krzyczał,

żeby nie wkurzać starego człeka

więc nie wkurzałem, milczałem dzielnie

bo nie wiem jak mu mam wytłumaczyć,

że skoro nie wiem, że bloga pisze

nie wiem też jak ślad swój mam zaznaczyć

adresu nie znam, Ci co czytacie,

i nie wiem nawet o czym wuj pisze,

ale mam prośbę o komentarze

wujowych wpisów (mówię, nie krzyczę ;))