wytapiacz

ja sze budże, ja sze pacze

cóż na dżyszaj? wytapiacze!

tacy stali (nie, że stoją

tylko, że żelazo z węglem)

i metali nieżelaznych,

którzy w tyglach topią biegle

oraz – ku memu zdziwieniu

cóż iż przewrotnemu lekko –

wytapiacze od surówki

(surowe, a ciut się spiekło???)

steward

steward nie ma w pracy lekko

i dlatego na stewarda

się nadaje drodzy państwo

tylko sztuka bardzo twarda

i płeć nie ma nic do rzeczy

ciężko mają płcie obydwie

w Gwatemali, Danii, Chinach

i w Kanadzie i na Litwie

ale nie, bym chciał zniechęcać

lub odbierać komu szczęście

chcesz stewarduj do oporu

nawet i miesięcy dwieście

lustrzarz

czy ktoś lepiej zna swą twarz

niż zawodowy lustrzarz?

chyba nawet taki aktor

(lub oczywiście aktorka)

model (podobnie modelka)

narcyz (oraz kto? narcorka?!?!?)

nie widział się więcej razy

i do bólu detalicznie

przyglądając się zwierciadłom

bacznie oraz metodycznie

kierowca

tak, grywam w karty z wielkim zapałem

w brydża czasami, w kierki, remika

lubię w tysiąca, pasjanse stawiam

ale niewiele z tego wynika

choć lewy liczę całkiem nielicho

punkty dość wprawnie w sumie sumuję

to mimo wszystko, kiedy się skupię

łapię, że czegoś tu nie kapuję

znam asy karo, treflowe damy

blotki pikowe (winnymi zwane)

lecz owiec nie znam w żadnym kolorze

czyżbym miał talie wybrakowane?

czy się świat zmówił (w tym Piatnik z Treflem)?

a nawet jeśli, pytam: dlaczego?

co na przeszkodzie stoi bym ujrzał

barana, choć raz, ja, kierowego

nie w autobusie i nie w ciągniku

nie w ciężarówce, nie w trolejbusie

ale na karcie, obok dziewiątki

tuż po rozdaniu, gdzieś na obrusie?