kosmetyczka

kosmetyczka jest przydatna

szczególnie w długiej podróży

zmieści szampon i szczoteczkę

i chusteczek zapas duży

dezodorant i mydełko

cążki, kremik plus pilniczki

lustereczko (gdy kto lubi)

i waciki i patyczki…

coś miałem jeszcze napisać…

moment… chwila… już pamiętam!

dziś jest wpis homonimiczny;

(niech żyje logika kręta ;) )

sprzedawca

podobno każdy z nas jest sprzedawcą

sprzedaje siebie, towar, idee

a ja, choć lat mi ciągle przybywa

nie wiem dlaczego tak się wciąż dzieje

czemu transakcja goni transakcję

dlaczego zawsze coś ma być za coś

czemu oferty się pojawiają

nawet na uśmiech, nawet na radość

karta – psia mać – Warszawiaka

mam lat czterdzieści siedem

na świat przyszedłem na Karowej

tutaj skończyłem podstawówkę

technikum, studia podyplomowe

tutaj mieszkałem połowę życia

a w okolicy część pozostałą

i pytam (grzecznie jeszcze na razie)

czy to jest jeszcze – psia mać – za mało?!?!

tutaj się wódkę pić nauczyłem

tutaj łaziłem w nocy i we dnie

tutaj o swoje z losem się biłem

mając wyniki dobre lub średnie

tutaj czekałem na autobusy

tutaj w popsutych stałem tramwajach

a teraz jakieś tam urzędasy

chcą sobie ze mnie porobić jaja?

dziś definicją jest Warszawiaka

kto gdzie w skarbówce rozlicza PITa?!?!

no ludzie proszę, chyba nie wiecie

jak Warszawiaka w człeku odczytać

stać mnie na droższe – psia mać – bilety

drożej za teatr – psia mać – zapłacę!

a Warszawiakiem jak byłem będę

bez waszej karty – psia mać – pajace

wędźcie wyborczą waszą kiełbasę

cwane dziewczęta i cwani chłopcy

a ja stąd jestem i stąd zostanę

i nigdy tutaj nie będę obcy

wozak zrywkarz

sprawdzałem ze siedem razy

czy zawód taki istnieje

no i owszem, jak najbardziej

tam gdzie jeszcze rosną knieje

tam gdzie jeszcze jest co wyciąć

by przerobić na zapałki

wozak zrywkarz ma zajęcie

i to nawet sporo całkiem

rewident

rewident, szczególnie biegły,

to profesja zaufana

(tak przynajmniej być powinno

proszę pani, proszę pana)

jego celem (z definicji)

tak poszperać w dokumentach

by się ukryć nie zdołały

informacje o przekrętach

jedna tylko rzecz mnie dziwi

czemu ten rewident biega

czy by nie mógł go czasami

podwieźć gdzieś miły kolega?

nie że jakiś przypadkowy

ot tak wymyślony z głowy

ale ten co rewiduje

w pracy tabor kolejowy