taksówkarz

– ten to ma dopiero życie!

tłumaczył mi kiedyś Marek

– robi gdy chce – zasadniczo –

i nie patrzy na zegarek,

poznaje wciąż nowych ludzi

oraz i tak znane miasto

– to jest stary – Marek mówił

jakbyś jadł bez przerwy ciasto!

gdy po latach go spytałem

– co tam słychać u eSz Pana?

Marek podsumował krótko:

zemdli i bita śmietana

pośrednik

jeśli potrafisz z dużą łatwością

dostrzec którędy pieniądze płyną

i nawet wtedy gdy wiesz nie wszystko

wciąż mówić z pewną niezwykle miną

to masz te cechy co są niezbędne

(wprost z definicji wniosek wynika)

żeby rozważyć bardzo poważnie

pracę w charakterze pośrednika

konwojent wagonów specjalnych

wcale nie idzie tutaj o kasę,

ani o transport kosztowności,

ale o przewóz na długich trasach,

w pozycji leżąc, śpiącej ludności

stąd pan konwojent nie nosi broni

(chcę żebyście wszyscy wiedzieli)

ale w kuszetkach oraz slipingach

zajmuje się zmianą pościeli