lat kilka nie widziałem Damiana
dziś do spotkałem – ach co za zmiana
żadne piwo, żaden bal
z kursu nie schodzi na cal
pytam – wątroba? nie, ma wybrana
blog rymowany
lat kilka nie widziałem Damiana
dziś do spotkałem – ach co za zmiana
żadne piwo, żaden bal
z kursu nie schodzi na cal
pytam – wątroba? nie, ma wybrana
często mówiła mi ciotka Gemma
mój kochaniutki – cudów to nie mma
jak dwa plus cztery to sześć
chce się schudnąć trza mniej jeść
a te wszystkie cud diety to ściemma
odkąd pamiętam, to do Michała
bez przerwy jakaś panna wzdychała
że blond włosy i przystojny
pewny siebie oraz hojny
lecz czemu żadna z nim nie została?
gdy przezorności ma atak Maja
zbiera, oszczędza, zyski podwaja
od czerwca, aż po kwiecień
tnie swe wydatki wręcz w pień
a potem trwoni co ma w pół maja
lubił narzekać pan January
że jest zmęczony i bardzo stary
do czasu, gdy mu dziadek
oklepał rózgą zadek
przeszło, już nie zawraca gitary
gdy rozmawiałem wczoraj z Rufinem
wspomniał, że wolałby być delfinem
a nie po prostu człowiekiem
przyznam się: nie wiem czy lekiem
tak się urządził, czy alko-płynem