garmażer

tyle co dla plażowiczów

znaczy na wieży ratownik

tyle co dla swych żołnierzy

znaczy dowódca-pułkownik

tyle co na górskim szlaku

znaczy odważny GOPRowiec

tyle co dla wczasowiczów

znaczy wesoły kaowiec

albo nawet nieco więcej?

dla tych co żyją w pośpiechu

dla kuchennych beztalenci

obu płci i w każdym wieku

znaczy – szanowni – garmażer

który bez opamiętania

co dzień, od rana do nocy

gotowe szykuje dania:

galaretki, flaczki, pasty

fileciki, zupy, sosy

marynaty, naleśniki

paszteciki i bigosy

placki, gołąbki, fasolkę

(po bretońsku) i krokiety

klopsy, sałatki, pierogi

knedle, pyzy i pulpety

szyper

chyba nikt na całym świecie

nie jest bardziej mega-hiper

niż na kutrze, gdy na morze

już wypłynie, jest pan szyper

od momentu, w którym brzegu

już nie widać – mój kolego –

słowo szypra ma priorytet

numer jeden i dlatego

z szyprem nikt nie dyskutuje

nikt szyprowi nie pyskuje

nie podważa szypra zdania

ani nie polemizuje

fotoreporter

śpi nawet z ręką na spuście

od migawki aparatu

gotów zdjęcie zrobić aby

je zaprezentować światu 

patrzy wokół przez obiektyw

widzi co pominą inni

mówić umie obrazami

zawsze jest na pierwszej linii

nurek

chociaż wiele na powierzchni

dzieje się ciekawych rzeczy

że pod spodem nie inaczej

nikt z was chyba nie zaprzeczy 

czy to w życiu, czy na wodzie

czyli tam, gdzie człowiek pływa

pod powierzchnią całkiem sporo

różnych sprawek się ukrywa 

można o nich nie chcieć wiedzieć

można je wypierać sprawnie

lecz do czasu, gdy przestaje

żyć z owymi się zabawnie 

wtedy jest potrzebny nurek

który pod powierzchnię zejdzie

pomajstruje i wypłynie

i przypadłość wstrętna przejdzie 

znaczy, że w kadłubie dziura

że splątane w wodzie sieci

no a w życiu? w życiu całkiem

inne są problemy dzieci :)

hapiniujery

wszystkim, którzy zaglądają

ślę szczere hapiniujery

i dodaję by się plany

pospełniały do litery

 

byśmy za dwanaście miechów

znów na blogu się spotkali

i z radością rok trzynasty

wieku wspólnie wspominali :)

intendent

jak by świat wyglądał gdyby

intendenci w drodze zmowy

z obowiązków się przestali

wywiązywać zawodowych? 

kto by do biur kupił meble

do przedszkoli dywaniki

do szkół nabyłby tablice

do hoteli wazoniki 

kto na statki by zamówił

zapas mięsa oraz warzyw

i kto w knajpie nadzorował

by dozorców i szatniarzy 

pewnie ktoś by się i znalazł

pewnie jakoś by się dało

chociaż całkiem przy okazji

by się również okazało 

ile zadań na ramionach

jest każdego intendenta

i jak trudno im podołać

w pełni, czyli w stu procentach