studniarz

przed maturą – to tradycja –

czyli ważnym egzaminem

trzeba dobrze się pobawić

i to dłużej niż godzinę 

by zabawa na wyniki

negatywnie nie wpływała

od matury powinna ją

oddzielać przerwa niemała 

tak przyjęło się przez lata

że najbardziej odpowiedni

jest w przypadku owym dystans

liczący nie dwieście dni 

ale dokładnie połowę

(gdyby miał kłopoty kto

podpowiadam mu natychmiast

że wychodzi równo sto) 

zabawa, o której mowa

jest abiturientów balem

a balu się nie urządza

ni łatwo, ni szybko wcale 

stąd też powstała profesja

co pomaga maturzystom

na czas, zgrabnie, elegancko

poprzygotowywać wszystko 

studniarz MC jest studniówki

nieprzeciętnym specem, który…

***

nic do głowy przyjść nie chciało

gdy idzie o studni bicie

mam nadzieję, że mi bzdury,

te co wyżej, wybaczycie

tokarz

ileż upłynęło czasu

ile wody w pięknej Wiśle

nim się tokarz „poukładał”

mi kiedyś w młodym umyśle! 

ile lawin w górach zeszło

ileż przybyło mogiłek

nim złapałem, czym się różni

toczenie drewna i piłek! 

ile beczek soli zjadłem

ile w beczkach było śledzi

nim pojąłem nad czym w pracy

się pan tokarz co dzień biedzi! 

tak jest cenna owa wiedza

i tyle niuansów kryje

że się wiedzą nie podzielę

obiecuję – póki żyję :)

antropolog

jesteś całkiem jak twój dziadek

zwykła mi powtarzać ciotka

takich ciotek pewnie każdy

na swej drodze kilka spotkał 

taki sam, czy trochę inny

jest pytaniem zasadniczym,

które w pracy antropolog

wciąż i na okrągło ćwiczy 

jeśli jednak coś ich różni

bardziej niż ciuch i talenty

warto byłoby odnaleźć

te różniące elementy 

i przymierzyć do gatunków

innych aniżeli ludzie;

łapiecie tematy, które

antropolog bada w trudzie? 

nie? więc podam inny przykład

może bardziej zrozumiały

pod postacią, w jakiej kiedyś

dwie znajome mi podały: 

jeśli pan Darwin miał rację

to czyimi w prostej linii

jesteśmy prapotomkami

małpy, słonia, czy też świni?

sportowiec zawodowy

„sport to zdrowie” jest powszechnie

powtarzanym znanym hasłem

zdrowie łączy się ze sportem

z automatu, jak chleb z masłem 

myliłby się jednak taki

co by uznał za okazy

zdrowia zawodowców bowiem

częste męczą ich urazy 

chcesz rekordy bić to bij je

chcesz zarabiać to zarabiaj

ale bądź pewien, że wyczyn

ślady po sobie zostawia

listonosz

na firmamencie zawodów

znaleźć można gwiazdozbiory

w których szacowne profesje

tkwią od lat niczym podpory 

ale świat się ciągle zmienia

i to w tempie zwariowanym

co – przeczuwam – zapowiada

i na nieboskłonie zmiany 

jeszcze pewnie latek kilka

gdy spostrzeżesz przy kolacji

że czegoś chyba brakuje

w wiadomości konstelacji 

już dziś widać gołym okiem

któż zaprzeczy? słucham, proszę

że mniej jasnym światłem świecą

znani wszystkim listonosze 

spadła ranga, autorytet

chociaż ciągle ciężkie torby

chociaż wciąż doręczyciele

najczęściej mówią dzień dobry 

to ostatnie są momenty

by piosenkę, wiersz ułożyć

o zawodzie listonosza

mogę nawet się założyć

chemik

nie wymówka i nie wykład

lecz dawany co dzień wzór

uczą zachowań najlepiej

od lat woła zgodny chór 

wzór – lecz jaki, przecież wzorów

jest rodzajów circa kilka

strukturalny, czy grupowy

czy kreskowy? zaraz, chwilka 

najwyraźniej świątecznego

przejedzenia już mnie skutki

zaczynają dziś dosięgać

rozum mi się robi krótki 

mieszam tematy jak chemik

odczynniki i substancje

miareczkuję bez umiaru

i efektu, co frustrację 

powoduje nieprzeciętną;

z czego wniosek sumaryczny

że kandydat na chemika

winien być systematyczny