co rok się zdarza, że do Filipa
bez krzty logiki przychodzi grypa
gdy wiosenne przesilenie
idzie Filip na zwolnienie
a może to jest po prostu lipa?
blog rymowany
co rok się zdarza, że do Filipa
bez krzty logiki przychodzi grypa
gdy wiosenne przesilenie
idzie Filip na zwolnienie
a może to jest po prostu lipa?
jakiś czas temu do pewnej Lilli
oczekiwani goście przybylli
lecz nanieśli tyle brudu
niszcząc ślady Lilli trudu
że wnet nastąpił koniec idylli
złośliwi ludzie mówią o Ricie:
nic nie potrafi i płacze skrycie
to pozory są i mity
ba, istnieją na to kwity
że radzi sobie wręcz znakomicie
spytali kumple kiedyś Ludwika
dlaczego po jednym piwie znika
on pociągnął tylko nosem
i bąknął cicho pod nosem:
bo mojej pani to się nie fika
zawsze gdy patrzę na Teofila
myślę, że ma coś w sobie z motyla
czemu tak mi się kojarzy?
coś na plecach, czy na twarzy?
nie! on po prostu ciągle zapyla
zamarzyło się pannie Marzenie
zrobić na panach wielkie wrażenie
więc bez żadnego lęku
użyła swego wdzięku
a efekt? pospolite ruszenie