literat

litera składa litery

w wyrazy, a potem w zdania

poprawia je i przestawia

aż nie ma nic do dodania

literat nie szaradzista

nie wstawia liter w kratki

chyba, że w chwili słabości

i pustej literatki

bagażowy

gdyby zawody miały kolory…

przyszło mi dzisiaj rano do głowy,

że bagażowy – na dwieście procent

miałby kolorek ciemnobeżowy

nie krwista czerwień, nie zieleń wiosny

nie błękit nieba, nie żółć kurczaczka

żaden z wariantów mi nie pasuje

gdy przed oczami jawi się paczka

paczka w papierze typu „pakowy”

związana sznurkiem w przemyślny sposób

tak, że rozwiązać może ją tylko

jedna, dwie może, na dziesięć osób

gdyby zawody miały kolory…

a, może lepiej, że ich nie mają?

że się profesje wszystkim dokoła

w oczy natychmiast nie rzucają?

impregnator drewna

na początku ze nasionka

rośnie malutka roślinka

potem krzepnie coraz bardziej

(znaczy, zbiera się w niej siłka)

następnie się rzecz wyjaśnia

że to nie kwiat jest, nie krzaczek

tylko drzewo pełną gębą

(że tak tutaj rzecz zaznaczę)

wreszcie drwal zamienia drzewo

sprawnymi ruchami w drewno

od czego nie ma powrotu

(podkreślę: wiem to na pewno)

i na koniec, by wykluczyć

opcję typu „drewna gnicie”

pojawia się impregnator

(ot całe, na dziś, odkrycie)