sprzątaczka

są zawody, których zwykle

się zwyczajnie nie docenia

które uchodzą za proste

które rzadko się wymienia 

na salonach – bo to faux pas

przyznać, że są ważne bardzo

i którymi na salonach

poniektórzy często gardzą 

a ja nie mam tej maniery

i jej nie ma moja paczka

nas nie śmieszy i nie dziwi

zawód co się zwie sprzątaczka

biochemik

bardzo długo on się uczył

(i nie zawsze szło mu gładko)

o roślinkach i zwierzątkach,

czytał dużo, sypiał rzadko

hemolizę chętnie bada

ekspertyzy wykonuje

mierzy, przelicza, oznacza

i niekiedy publikuje

kto to?

pracownik

praca ludzi uszlachetnia

praca daje perspektywy

i to takie, że naprawdę

a nie takie, że na niby 

a tym którzy swojej pracy

pragną cieszyć się wynikiem

przypominam: ma znaczenie

jakim jest się pracownikiem 

i nie chodzi mi wyłącznie

o działania samą jakość

lecz o typów pracowników

przeogromną różnorakość 

że wymienię dla przykładu

pracowników punktu skupu

dezynsekcji, kolektury

albo takich z kiosku Ruchu 

od archiwów i z bibliotek

z biur i do spraw lub socjalnych

z poczt, żeglugi i od usług

od prac prostych, parafialnych 

finansowo-statystycznych

sprzedażowo-zakupowych

tych od pracy pośrednictwa

transportowo-przewozowych 

jeśli sądzisz, że los wspólny

mają ww pracownicy

twoja sprawa, się nie spieram

po co gadać po próżnicy

diagnosta

jeśli twierdzisz, że badanie

to jest rzecz niezwykle prosta

wróżę ci karierę w fachu

co nazywa się diagnosta 

jednak zanim ruszysz ostro

i zanim podejmiesz kroki

zbadaj swoje preferencje

żeby później było oki 

bo jeżeli na ten przykład

kiedy się pojawi krewka

nie omdlewasz i być może

nawet ci nie zadrga brewka 

to nie musisz się odnaleźć

gdzieś przy aucie we warsztacie

dobrze radzę pomyśl o tym

pomyśl siostro, pomyśl bracie

kaletnik

nie chcę byście pomyśleli

że niechęci jest wynikiem

krótka forma, o fachowcu

którego zwą kaletnikiem 

ale nie wiem co napisać

w skaju, skórze robi dziury?

jakoś pusto dziś mam w głowie

tylko nie na temat bzdury

kołdrzarz

dziś na temat taki oto

odrobinę wam pogwarzę:

czy opłaca się właściwie

zawodowym być kołdrzarzem 

bo choć kołdra tania nie jest

to się dosyć rzadko zdarza

(mi przynajmniej) kołdry zakup

martwię się więc o kołdrzarza 

martwię się o jego dzieci

o kondycję finansową

no bo jeśli na ten przykład

kołdrę zrobić chce puchową 

to puch wcale tani nie jest

choć niewiele bardzo waży

inwestycja w puch ryzykiem

jest zapewne dla kołdrzarzy 

apeluję więc: na zapas

kup Polaku kołdrę w sklepie!

starą kołdrę masz? przez ciebie

kołdrzarz ciągle biedę klepie