fizjoterapeuta

świat się zmienia w tempie wielkim

zero szans na adaptację

auta, tv, komputery

białe bułki na kolację 

żebyś nie wiem jak się starał

albo jak byś się starała

nie uciekniesz przed bodźcami

co wciąż atakują ciała 

żebyś nie wiem co robiła

albo nie wiem co byś robił

stres dopadnie cię na pewno

będzie jakby cię ktoś obił 

smutny obraz? co masz robić?

martwisz się, czy panikujesz?

jak bóg młody czuć znów się chcesz

lub choć lepiej niż się czujesz? 

pędź do fizjoterapeuty

staw się dzielnie do przeglądu

poddaj się działaniu, ciepła

i elektrycznego prądu 

podbiegunowego chłodu

i magnesów i lasera

komfort życia wzrośnie, słowo

na co czekasz? nie dociera?

normalizator

innym razem się zdarzyło

(nie wiem już, ile lat miałem)

iż kolega mi powiedział

że zdurniałem (lub zgłupiałem?) 

określenie wyleciało do dziś

mi już całkiem z głowy

lecz wrażenie pozostało

żem niecałkiem jest typowy 

że się różnię nieco bardziej

od kolegów niż wypada;

bardzo mnie to zasmuciło

pomyślałem sobie – biada! 

gdy tendencja się utrzyma

za mniej więcej kilka latek

nie świat będzie na mnie czekał

lecz co najwyżej półświatek 

cel ambitny postawiłem

sobie wtedy – równać w górę

(lub wyprzedzać, bo uznałem

że to miło głową w chmurę 

ubóść głową letnią porą

i ostudzić duży zapał

oczywiście, gdyby taki

kiedyś mnie przypadkiem złapał) 

przyszło jakoś mi do łebka

będę normalizatorem;

zaskoczenie moje było

delikatnie mówiąc spore 

gdy szukając po słownikach

do krzyżówki na „n” słówek

dowiedziałem się przypadkiem

że już pewnie z milion dniówek 

przerobili specjaliści

spod normalizacji znaku

zapisując liter tyle

co ziarenek w tonie maku 

by nie było niedomówień

normalizatorzy dzielni

opisują właściwości

przedmiotów – od prostej kielni 

poczynają, aby skończyć

na rakietach, samolotach

i się znają doskonale

na wymienionych przedmiotach 

a te wszystkie ich opisy

już podrukowane, śliczne

z rysunkami (jeśli trzeba)

to są normy, te… techniczne

zbrojarz

pierwszy raz, gdy usłyszałem

że zbrojarzem jest pan Artur

pomyślałem – lepiej będzie

chyba unikać awantur 

i na wszelaki wypadek

nawet kontaktów unikać

bo co zrobić, gdy się zeźli

bezpodstawnie? co? umykać? 

a to niby w jaki sposób?

nie wiadomo przecież wcale

co też taki zbrojarz nosi

w swym podręcznym arsenale 

może granat, może kuszę

a może małą armatę

nie wiedziałem, więc spytałem

mego – co był obok – tatę 

śmiechu było co niemiara

kiedy ojciec pojął wreszcie

czego tak się obawiałem

chociaż ja – proszę uwierzcie 

byłem zdezorientowany

i plątało mi się w głowie

gdy mi ojciec wprost wyjaśnił

że pan Artur na budowie 

wiąże drutem pręty, które

są ze stali wykonane

i te druty oraz pręty

są betonem zalewane 

nazwa może czasem zmylić

człowiek sobie wyobraża

niestworzone jakieś rzeczy

i obawia się zbrojarza

piekarz

jedni bardzo lubią bułki

inni chałki lub rogale

ale rzadko który z którą

nie lubią pieczywa wcale 

jedni jedzą chlebek z makiem

inni graham lub razowy,

pumpernikiel, z soją, z dynią,

wieloziarnisty tostowy 

jedni pieką sobie sami

(co się dosyć rzadko zdarza)

inni chętnie korzystają

z umiejętności piekarza 

który wie dokładnie ile

mąki dać, a ile wody

by pieczywem się zajadał

stary, średni oraz młody

magazynier

pewien znany mi pan prezes

kiedy praca mu doskwiera

zwykle mówi, że jak by co

pójdzie na magazyniera 

tam rozumiesz mi tłumaczy

wszystko proste jest i jasne

jak się kiedyś zdenerwuję

zwinę się i drzwiami trzasnę 

na co mi te wszystkie biura

fury, skóry i kariera

słowo daję, że jak by co

pójdę na magazyniera 

w sumie gotów jest do zmiany

nie lęka się konsekwencji

a ja czasem sobie myślę:

czy mu starczy kompetencji?

wprowadzanie

jak się chwilę zastanowić

można (no i cóż, że z trudem)

znaleźć i takie czynności

które łączą władzę z ludem 

przykład pierwszy jest pośredni

i sytuacji takich tyczy

gdy władza zmiany wprowadza

a lud co w efekcie? kwiczy 

są też i przypadki, w których

nie zachodzi wynikanie

jak na przykład: do lokalu

się nowego wprowadzanie 

mógłbym nadal kejsy mnożyć

nie wciskając żadnej ściemy

ale myślę, że wystarczy

zapraszam was do Jaremy

 

http://blog.coachartur.pl/rozmowy-z-dziadkiem-jarema-o-wprowadzaniu/