glazurnik 5

zapytałem kiedyś Marka

co właściwie robi w pracy,

czy używa często kielni

czy też może raczej pacy? 

a on nawet nie ustalał

w jakim celu tak go badam

i krótko mi odpowiedział

wiesz wykańczam i okładam 

Marek to jest kawał chłopa

ciarki przeszły mi po plecach

czyżby chodził i okładał

na koncertach lub na wiecach? 

i czemu nazywa pracą

tak niegodne aż zajęcie

co sprawiło, że się znalazł

nagle na życia zakręcie? 

wyraziłem swój niepokój

pomoc zaoferowałem

a po chwili do łez z Markiem

śmiałem się gdy zrozumiałem 

że Marek jest glazurnikiem

i okłada kafelkami

ale podłogi i ściany

i wykańcza je fugami

retuszer poligraficzny

pan Gutenberg wieki temu

wziął i powymyślał czcionki

i to były poligrafii

niewinne całkiem początki 

jaki wydruk by nie wyszedł

to cieszyli się klienci

nawet bardzo, krótko mówiąc

czuli się jak wniebowzięci 

i nie wiedzieć (zażartuję)

komuż tak to przeszkadzało

że udoskonalać zaczął

coś co niezgorzej działało 

nawymyślał, tajemniczy,

folie różne, negatywy

żeby było szybciej, łatwiej

(chyba robię się zgryźliwy) 

lecz jak mówią, zasadniczo

plusy mają różne znaki

i na foliach, negatywach

czasem występują braki 

a retuszer pracowicie

braki te zatuszowuje,

to by było wszystko dzisiaj

kłaniam się w pas i dziękuję

duchowny

gdyby nie zadawać pytań

gdyby się nie zastanawiać

gdyby nie bać się o jutro

gdyby tylko się zabawiać 

gdyby nie było cierpienia

okrucieństwa i miłości

gdyby wszystko było jasne

i bez cienia wątpliwości 

gdyby wystarczało siły

gdyby się beztrosko żyło

gdyby zmarszczki nie bolały

to duchownych by nie było

metrolog

ciągle pamiętam ten zapał

i pamiętam, że był wielki

gdy mi kiedyś wujek przyniósł

linijkę i dwie ekierki 

i powiedział – teraz smyku

możesz śmiało mi uwierzyć

co byś tylko w domu zechciał

to natychmiast możesz zmierzyć 

szczęście moje było wielkie

stół zmierzyłem, okno , ścianę

ale cieszyć się zbyt długo

nie było mi jednak dane 

bo mnie sąsiad uświadomił

że daremne są wysiłki

nie da zmierzyć się wszystkiego

wykorzystując linijki 

coś tłumaczył mi o prądzie

o natężeniu, napięciu

o czym mówił zrozumiałem

po latach mniej więcej pięciu 

później się dowiedziałem

(bo na raz nie dałem rady)

że są różne miar jednostki

i jednostek tych układy 

namierzyłem się niemało

nie raz brała mnie cholera

ale taki los niestety

jest przyszłego inżyniera 

a dziś myślę i przyznaję

że myśl miła jest i błoga

że już za mną aktywności

typowe dla metrologa

szef kuchni

niemal każdy dziś gotuje

czy z przepisu, czy też z głowy

w domu, w radio w telewizji

kuchnia to temat topowy 

jakieś przedziwne konkursy

kto wykarmi więcej ludzi

kto obierze lepiej marchew

kto się przy tym nie pobrudzi 

rosną nowi celebryci

od rondelka i chochelki

i nakręca się spirala

i uderzają bąbelki 

umiesz ugotować jajko?

możesz zostać mistrzem świata!

ganiać kuchty w Sheratonach

Radissonach i Hyattach 

a tymczasem rzeczywistość

bywa bardzo prozaiczna

monotonna, powtarzalna

i niezbyt fotogeniczna 

tu coś zwiędnie, tam wykipi

lub przypali się schabowy

czegoś braknie, ktoś ma doła

wariactwo i zawrót głowy 

zanim zaczniesz w wyobraźni

gwiazdą być w kuchmistrzów tłumie

odejdź od telewizora

sprawdź co w kuchni zrobić umiesz